italydream 6 Gru 2009, 11:18 odpowiedz  Witam,
Ponieważ rozważam, a w zasadzie już zdecydowałam, wyjazd do Włoch mam krótkie pytanie: Jak zmienił sie Wasz poziom życia po przeprowadzce? Czy czujecie, ze materialnie jest Wam lepiej czy wręcz przeciwnie?
Moja sytuacja wygląda tak:
Mam tutaj dobrą pracę, zarabiam minimum 1000EUR w przliczeniu na PLN oczywiście. Lubię to co robie, nawet bardzo. Jednak od kilku lat jestem związana z Włochem no i w końcu coś trzeba postanowić. On ma tam mieszkanie na kredyt i niestety ten kredyt musi spłacać. Gdy on przeniesie sie do nas za naszą pensję nie jest w stanie nawet spłacić tamtej raty wiec wybór padł na mnie. Dostanę tam pracę, mało wymagającą, płatną ok. 1000EUR tez. Tutaj jestem przyzwyczajona do tego, ze w zasadzie niczego nie musze sobie specjalnie odmawiać... Jak będzie tam? On zarabia mniej wiecej tyle co ja bede...
Jak Wy to widzicie?
Agn25 6 Gru 2009, 11:52 odpowiedz  zalezy gdzie bedziesz mieszkac, jaka ma rate kredytu i czy ty tez ja bedziesz splacala i czego wlasciwe oczekujesz od zycia we Wloszech. 1000 euro to nie jest zarotna pensja, ale zalezy gdzie bedziesz mieszkala, czy w Mediolanie czy gdzies w mniejszym miescie.
policz sobie to tak: bedziesz zarabiala 1000 euro, minus koszty mieszkania, moze jakiegos samochodu, wydatki na codzienne zycie, telefon, internet (jesli oczywiscie bedziesz uzywala) i pozostaje ci reszta na zycie i uciechy.
italydream 6 Gru 2009, 13:23 odpowiedz  tak tak... Ja to wiem ile mi zostanie.... Tylko nie wiem ile trzeba by w Mediolanie jakos normalnie życ. Ja nie cche luksusów, ale tez nie chce biedowac... Ile tak mniej wiecej musi mi zostac by NORMALNIE zyc? Jak uważacie?
Agn25 6 Gru 2009, 13:31 odpowiedz  zalezy co masz na mysli normalnie zyc. Kupowac kosmetyki najlepszych firm, chodzic do restauracji 2 razy w tygodniu, do kina, do teatru, kupowac ksiazki, a nie wypozyczac, kupowac dobre ciuchy, wyjezdzac 4 razy w roku na jakis weekend w Europie, jezdzic do Polski co jakis czas, na wakacje? poza tym te 1000 euro to na umowe tzw "a progetto" czy uowa o prace? bo to tez zmienia, w przypadku umowy o prace masz rowniesz 13 wylate, a czasami, co zalezy od sektora, w ktorym pracujesz 14 i oczywiscie zawsze TFR (trattamento del fine rapporto), ktore sie rowna rocznie jednej wyplacie (tak mniej wiecej).
Trudno stwierdzic ile ci powinno zostac na normalne zycie, bo nie wiem co takowe normalne zycie dla ciebie oznacza. napisz moze jakie masz oczekiwania powiem ci ile moga mniej wiecej kosztowac :-)
Mediolan jest mimo wszystko dosyc drogi, chociaz to co jest tam najbardziej kosztowne to wlasnie mieszkanie.
italydream 6 Gru 2009, 14:04 odpowiedz  ok, a wiec tak:
Mieszkanie bedzie zapewnione... Tylko ta cholerna rata ok.700EUR chyba.
Nie mam pojęcia jaka ta umowa ma byc. Ale musze dopytac jaki widze.
Normalne życie... hmmm... trudno powiedziec. Ale nie musze kupowac ksiązek, moge wypożyczac. Kosmetyki.. no cóż raczej dobrych używam, ale nie tych najlepszych...Ubrania... Mam ich taki zapas tutaj, ze przez rok nic nie musze kupować.. A tak serio: kupuje rózne. Zwyczajne, jak każdy. H&M, Tally Weill, ZARA (ale w Zarze już czasem mam opory co do ceny). No po prostu średnie zwykłe życie. Ile mniej wiecej można wydac w Milano na jedzenie? Bo mam wrażenie ze jedzenie jest we Włoszech dużo droższe niż u nas. Ceny ubrań sa chyba mniej wiecej na takim samym poziomie...
Agn25 6 Gru 2009, 14:32 odpowiedz  czekaj, czekaj skoro ta rata to 700 euro to z czego zyje twoj chlopak skoro zarabia tak jak ty okolo 1000 euro?
wez pod uwage, ze rata to tylko czesc kosztow utrzymania mieszkania, dochadza jeszcze koszty: swiatlo, ogrzewanie, gaz, telefon, komorka, jesli mieszkanie jest w bloku to tez jakies np. oplaty wspolne za utzymanie czystosci klatki czy wspolne remonty.
ja wiem czy jedzenie jest az takie drogie, ja uwazam, ze w Polsce jesli sie wezmie pod uwage wyplate to jest jeszcze drozsze.
zakupy robione w jakims supermarkecie, nie w centrum miasta, ale na obrzezach na pewno cie nie zrujnuja. my we 2 wydajemy jakies 250 euro, nie jemy co prawda w domu objadow w tygodniu, ale za to kupuje sporo miesa :-)
ciuchy rzeczywisce nie sa jakies drastycznie drogie, co miesiac chyba nie bedziesz wymieniala szafy, co do kosmetykow, to uwazam, ze moglyby byc tansze, ale coz. ja uzywam loreal, collistar i ostatniu tez clinique, ale nie uwazam, zeby byly dobre. chyba za bardzo sie przyzwyczailam do polskich marek, zawsze jak jade do Polski to sie zaopatruje :-)
poza tym pomysl, ze te 1000 euro to tylko na poczatek, nikt nie mowi, ze musisz w tej pierwszej pracy siedziec do emerytury. Najwazniejsze to pracowac, potem czlowiek poznaje ludzi, zawiera znajomosci i zawsze bedziesz mogla zmienic. Ja jestem we Wloszech 3 lata i zmienilam juz 3 razy prace i wyglada na to, ze w lutym znow zmienie.
Agn25 6 Gru 2009, 14:34 odpowiedz  *utrzymanie, zjadlam r
reszty literowek nie wymieniem, ale bardzo przepraszam jak kogos raza :-) tak mi sie koslawo jakos dzis pisze.
italydream 6 Gru 2009, 14:59 odpowiedz  otóz on jak "rasowy" Włoch mieszka teraz z mama a mieszkanie wynajmuje (z czego bedzie musiał zrezygnowac jak przyjade).
Powiem krótko: podbudowałas mnie troszeczke. 250 EUR to nie jest tak strasznie dużo.
Czuje sie podbudowana ale i tak strasznie sie boje!!!:-).
Mój najwiekszy problem to włoski... Mizerne podstawy...
fragolkaa 6 Gru 2009, 15:55 odpowiedz  Jestes od kilku lat zwiazana z Wlochem, od dluzszego czasu pewnie rozwazasz przeprowadzke do Wloch, a Twoj wloski to mizerne podstawy? Nie ma to jak powazne podejscie do sprawy...Skoro facet zarabia 1000 euro, z czego 700 euro to rata za mieszkanie, to nie dziwie mu sie, ze zalezy mu na sprowadzenie ciebie do Wloch. To chyba najprostszy sposob na wzbogacenie sie o 1000 euro miesiecznie. Ty pracujesz, on mowi "ti amo" i tysiaczek w kieszeni:D Nastaw sie na skromniutkie zycie i zywienie sie miloscia.
Agn25 6 Gru 2009, 17:15 odpowiedz  nie pozostaje ci nic innego jak nauka wloskiego.
poszukaj sobie jakiegos kursu jezyka wloskiego, najlepiej z europejskiego funduszu spolecznego, bo sa darmowe.
rozmawialiscie juz jak bedzie wygladalo wasze zycie po twoim przyjezdzie?
w sensie kto placi rate za kredyt, czy placicie ja oboje, jak utrzymujecie razem mieszkanie. niby detale, ale lepiej zebys wiedziala czego sie mozesz spodziewac i nie miala niespodzianek po przyjezdzie.
poza tym jak na Wlocha to zarabia jakos malo... 1000 euro, z tego co sie doczytalam to mieszka w Mediolanie, tam naprawde ciezko zarobic tylko 1000 euro, samo wynajecie pokoju w mieszkaniu wieloosobowym kosztuje okolo 400 euro, wiec pobory sa troche wyzsze, niz w innych miastach, szczegolnie tych malych.
linn_linn 6 Gru 2009, 18:08 odpowiedz  Dobrze sie zastanow przed podjeciem decyzji. Oby nie skonczylo sie tak, ze pomozesz mu splacic JEGO mieszkanie, a sama zostaniesz na lodzie.
Agn25 6 Gru 2009, 18:16 odpowiedz  wiesz kobiety w Mediolanie maja pewne wymagania :-) dosyc wysokie.
dowiedz sie dokladnie co za umowe o prace ci dadza, zeby sie nie skonczylo tak, ze po 2 miesiacach ci jej nie przedluza lub cie zwolnia.
pomysl tez o przyszlosci. facet zarabia 1000 euro, z czego sam kredyt to 700 (swoja droga trzeba naprawde nie miec wyobrazni, zeby brac kredyt wyzszy nic mozliwosci), jesli sie tak zdazy, ze ktoregos dnia bedziesz w ciazy i nie bedziesz mogla pracowac?
mi nie przeszkadza, ze ktos zarabia 1000 euro, ale juz uwazam za lekkomyslnosci zaciaganie kredytu na ponad 2/3 wyplaty. wszak z czegos potem trzeba zyc.
przemysl to.
"quasi" fa la differenza 6 Gru 2009, 18:59 odpowiedz  Gdzie wyście wyczytały, że on zarabia 1000 euro?
Agn25 6 Gru 2009, 19:09 odpowiedz  przedostatnia lnijka pierwszego wpisu
"On zarabia mniej wiecej tyle co ja bede..."
chyba dobrze wyczytalam???
mniej wiecej to chyba nie znaczy 1.500 ani 2.000 ?
diddlina1 6 Gru 2009, 19:09 odpowiedz  quasi, italydream napisala "On zarabia mniej wiecej tyle co ja bede...", a wiec dziewczyny wywnioskowaly, ze bedzie to plus minus 1000 eurosow
Agn25 6 Gru 2009, 19:16 odpowiedz  wlasnie tak i dodam, zeby nie bylo watpliwosci, ze wedlug mnie nalezy mierzyc sily na zamiary i tak wysoka rata kredytu przy takiej pensji to nierozwaga.
"quasi" fa la differenza 6 Gru 2009, 19:21 odpowiedz  Aha, rzeczywiście.
To ciężko będzie dosyć....
Bardzo ciężko.
italydream 6 Gru 2009, 21:13 odpowiedz  no to super... A już prawie byłam spakowana... Żartuje...
My porozumiewamy sie po angielsku. On zarabia ok. 1200. Sądzilam,ze to wystarczy na wszystkie oplaty a moja pensja bedzie na zwykłe życie...
italydream 6 Gru 2009, 21:54 odpowiedz  A powiedzcie mi jeszcze jedno... Czy teraz jest rzeczywiście tak bardzo trudno sprzedac mieszkanie w Milano? Bo on twierdzi, ze gdyby udalo mi sie je sprzedac to splacilby kredyt i to on przyjechałby do Polski
italydream 6 Gru 2009, 21:58 odpowiedz  "mu" sie je sprzedać oczywiście
sbaglio 6 Gru 2009, 22:28 odpowiedz  Ło matko częstochowska???? I powiadasz, ze od KILKU lat jesteś z nim związana??? Jaja sobie robisz??? Obudź się!!!
"quasi" fa la differenza 6 Gru 2009, 22:43 odpowiedz  Włoski śnie, oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że on sprzedając mieszkanie obciążone hipoteką, od kupującego dostałby tylko równowartość tego, co już spłacił?
martuniaL. 6 Gru 2009, 23:05 odpowiedz  On to swoje nowe mieszkanie wynajmuje tzn. ze jego pensja mu zostaje spokojnie na zycie , skoro mieszkanie jest w mediolanie to tam za wynajme mieszkania biora nawet wiecej jak 700 euro takze problem raty jest jak na razie rozwiazany . zacznie sie dopiero jak ty przyjedziesz bo wtedy nie bedzie pieniedzy z wynajmu mieszkania....ale sadze , ze skoro on mieszka u mamusi to sobie cos odlozyl i na poczatkek jestescie zabezpieczeni . a kto wie moze po roku znajdziesz lepsza prace i bedziesz wiecej zarabiac...
ksalus 6 Gru 2009, 23:27 odpowiedz  Jesli chodzi o prace to start masz dobry: malo wymagajaca praca za okolo 1000 euro, ktora na Ciebie czeka to prawdziwy fart. Tutaj wiele osob miesiacami szuka pracy, wiec to jest na plus. A jesli proponowana placa to pensja netto i blisko miejsca zamieszkania to calkiem niezle. (Rozumiem, ze znasz wloski, bo zapewnione miejsce pracy przy braku znajomosci jezyka wloskiego wydaje mi sie utopia..) Na moje oko, aby zyc na "polskim poziomie odpowiednika tysiaca euro2 musialabys zarabiac we Wloszech co najmniej 2 tysiace euro..
Rozwaz tylko jeszcze jedna rzecz - jak bardzo czujesz sie zwiazana z Twoim Wlochem, aby zostawic swoja rodzine, znajomych przyjaciol i miejsce gdzie mieszkasz dla niego... Pomijam tesknote za realiami polskimi to znaczy za rodzina i przyjaciolmi, ale jesli wyprowadzisz sie z duzego miasta do Mediolanu to te zmiane mozesz malo odczuc, ale jesli z duzego miasta przeprowadzisz sie w okolice Mediolanu to zmiana moze byc znaczaca...Jesli z malej miejscowosci wyprowadzisz sie do Mediolanu to ta zmiana moze byc na plus, albo tez strasznie dokuczliwa. Mediolan jest ruchliwy, snobistyczny w centrum, a zarazem pelen ludzi o roznym kolorze skory i niecielawy na obrzezach.. W lecie duszny i goracy.
ksalus 6 Gru 2009, 23:31 odpowiedz  Acha i jeszcze jedno: jesli lubisz to co robisz , a masz zamienic na cos co da ci utrzymanie a niekoniecznie satysfakcje to tez warto sie nad tym zastanowic. Przy pracy , ktora lubisz jestes sklonna do wielu wyrzeczen: zostac dluzej w pracy, czas ci szybko uplywa itp..Jesli masz wykonywac prace, ktora Cie ani ziebi ani grzeje i siedziec w niej 9 godzin( bo jest jeszcze cholerna przerwa obiadowa) to moze latwo nie byc.
Ja Cie absolutnie nie zniechecam, ale mam po prostu chlodniejsze spojrzenie na wszystko..Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze tylko dobrych decyzji.
italydream 6 Gru 2009, 23:32 odpowiedz  małe sprostowanie:
znamy sie od kilku lat. On wiedział, ze ja czuje do niego cos wiecej w zasadzie od poczatku, jednak dopiero po 3 latach stwierdził, ze może jakoś damy rade i ze może sie uda. Dopiero wtedy ta znajomośc przerodzila sie w związek. Czyli tak na serio, gdzie obydiwe strony sie określiły co czuje to jestesmy ze soba kilka miesięcy. Wiemy,ze to padnie tak na odległośc (zreszta jaki ma sens?), wiec rozmawiamy jak to zrobic by byc razem. ja mam zdecydowanie lepsza prace niz on i lepiej byłoby nam tutaj, gdyby nie ta jego cholerna hipoteka. A niestety nie ma kto zająć sie w Milano wynajęciem tego mieszkania (lokatorzy sie zmieniaja,itd... no ktos musi tam czuwac na miejscu). On wystawił je na sprzedaz stawiajac juz wszystko na jedna karte, ze ok, sprzeda sie to sie sprzeda a jak nie no to trudno... Jednak ponoć nie jest tak łatwo sprzedac teraz 80 metrowe mieszkanie bo kryzys itd...
Ja po prostu nie wiem co mam robic... Chce bys z nim, ale wiem,ze jak bieda wchodzi drzwiami to milośc ucieka oknem.. no i boje sie zwyczajnie...
italydream 6 Gru 2009, 23:37 odpowiedz  ksalus, dziekuje... Właśnie dlatego tu napisąlam, bo sama nie umiem spojrzec na to z boku. Boje sie,z ę przesadzam z tymi obawami (bo napewno nie w druga strone, raczej pesymistycznie oceniam sytuacje). Potrzebuje takiego chłodnego spojrzenia. dzieki.
ksalus 7 Gru 2009, 00:04 odpowiedz  Z ta sprzedaza mieszkania we Wloszech to prawda. Mieszkania ostatnio strasznie trudno sie sprzedaja. Generalnie jest kryzys takze w samym budownictwie. Tak wiec trudno sprzedac i nowiutkie mieszkanie i to z drugiej reki. A mamusia tego Twojego mezczyzny nie moglaby poopiekowac sie tym wynajmowanym mieszkaniem?? Przeciez najemcy zmieniaja sie najwyzej co kilka miesiecy??
A z innej beczki: myslalas o tym, aby zanim podejmiesz decyzje ("bez odwrotu" albo "z trudniejszym odwrotem") wziac sobie urlop na miesiac , poltora w Polsce i przyjechac na ten czas tutaj aby zobaczyc czy odpowiadaja Ci realia wloskie??
luci11 7 Gru 2009, 00:06 odpowiedz  to mieszkanie moze dac do agencji,podpisuje umowe z agencja i problem z glowy,agencja martwi sie o wszystko a jemu kase wplaca na konto
ksalus 7 Gru 2009, 00:11 odpowiedz  Oczywiscie, ze mozna przez agencje, ale jak wiadomo agencja "zjada" czesc zarobku z wynajmu..
Sette di Nove 7 Gru 2009, 00:14 odpowiedz  ale to dlugie ..musze wszystko przeczytaczanim cos napisze..powiem tylko ze ..patrzac na to zmego punktu..to on cie beierze bys mu pomogla kredyt splacic..ti w kraju majc 1tys eu masz powyzej zredniej..a tam zjedziesz do mniej niz sredniej..i bedziesz miala status 'emigrantki'..czyli obnizasz swoj poziom zycia.warto wiedziec ze milosc nie trwa wiecznie ..po prostu zabezpiecz swe interesy!On bedzie mial za darmo kucharke sprzataczke praczke golf od zakupow ,prasowaczke koszul i poscieli pod reka i jeszcze kochanke od seksu za gratis..a ty co bedziesz miala?...Co namacalnie.Profit ..jaki profit osiagniesz od goscia ktory zarabia tysiaka?Pomysl jak BANK mysli o kliencie..co moze z niego miec? bank czyli ty dajesz klientowi czyli wlochowi kredyt czyli: swoj wyjazd z kraju rodzinnego,rezygnacje z swego zycia tu,przyjaciol i rodziny,dobrych polskich zarobkow,dobrego samopoczucia/nie wymieniam uczucia ,zaufania ,wiary w niego ze bedzie ci wierny az do smierci..to ryzyko banku czyli twoje/..ty jako bank oferujesz wiele kredytobiorcy wlochowi co otrzymujesz w zamian?..Jakie 'ZWROTY'?..skoro inwestujemy powinnismy oczekiwac 'zwrotow'..kazdy zwiazek to inwestycja, transakcja.Inwestujemy by zarobic.Przepraszam cie najmocniej ale wydaje mi sie zeon cie bierzetylko po to abyc pomogla mu kredyt splacic..przez nastepene 15 lat???ile lat???? Widzials dokumenty kredytowe????srednia rata w Itali jak placa Wlosi za pobrane kredyty to wlasnie 650 eu..jesli on ma dochod mniej wiecej 1.tys eu to watpie by mu dali kredyt!..i co zostaje mu 300 eu na zycie?? cos tu jest nie tak. Chyba ,ze zarabia 1700 i tysiak zostaje mu na zycie.Uprzedzam, ze srednia pensja 1 tys eu to jest sredniaw Itali od 12 lat..i dotad sie nie zmienila..juz nawet istnieje nazwa "pokolenie tysiaca euro"
Sette di Nove 7 Gru 2009, 00:16 odpowiedz  jak ty papiery kredytowe doczytasz jak nie znasz wloskiego????skopiuj je i cichcem do kraju wyslij niech ktos kto ma glowe na karku i zna jezyk to przestudiuje..
Sette di Nove 7 Gru 2009, 00:19 odpowiedz  bzdura ..nie mogl dostac kredytu z rata do splacania wyskosci 700 eu jesli jego dochod to tylko 1200..bzury bzdury..wkreca cie ..wkreca az czuc smrod na kilometr.przykro mi...nie badz naiwna!
ksalus 7 Gru 2009, 00:18 odpowiedz  Oj Sette.. Tak od razu kawe na lawe..?? Troche delikatniej!
Ale co do kredytu to masz racje. Banki praktycznie nie daja kredytow przy takich zarobkach..no chyba,ze ktos ten kredyt podzyrowal..
Sette di Nove 7 Gru 2009, 00:23 odpowiedz  wierze, ze Deelayah jutro przyjdzie i rzuci swiatlem na te raty kredytow..ale dla mnie to stek bzdur jak dotychczas..gostek musialby miec dochod co najmniej 1650 eu zeby placic 650 eu raty/mies.
ksalus 7 Gru 2009, 00:26 odpowiedz  Sette! A jesli ktos mu ten kredyt podzyrowal?? Teoretycznie jest to mozliwe.
W kazdym razie ja mysle, ze szkoda wszystko stawiac na jedna szale przy zwiazku o kilkumiesiecznym stazu..
Sette di Nove 7 Gru 2009, 00:34 odpowiedz  malo wymagajaca praca za okolo 1000 euro..a moze to przyneta na haczyku by zlapac rybke...????Ty spakowana ..jedziesz..a tu pracy nie ma!..znajduje sie jakas tam na pol etatu i pol etatu tam..i latasz..tu 400 eu i tam ze 400 eu..no przeciez z tarcza przyjechalas to na tarczy nie mozesz pokazac kolezankom swego powrotu!..zacisksz zeby i dygasz z pracy do pracy by kochas mogl se raty splacac... i bzyknac cie w pomiedzy czasie...o dio! Sorry ,ze czarno widze ale za landrynkowo to mi nie wyglada..Praca jest i czeka????A to bezrobocie w Itali to skad?1tys w Mediolanie to jest nic..zylas kiedys w duzym miescie?Ty mials marzenia by podniesc poziom swego zycia..twoj nick to mowi..ale widze ze bedziesz musiala obnizyc swa stope zyciowa..ty tez to juz widzisz. Godzisz sie na to?
linn_linn 7 Gru 2009, 06:25 odpowiedz  Sette dobrze radzi. Wez dluzszy urlop, przyjedz, popatrz. Jesli nie znasz jezyka, to raczej sie wstzrymaj. Przyjezdzaja dziewczyny bez znajomosci jezyka, a potem maj problemy ze wszystkim. Nawet nie wiesz jak rozwiazac podstawowe problemy. Jesli masz sytuacje w Polsce w miare spokojna, to zastanow sie 100 razy.
Sette di Nove 7 Gru 2009, 10:07 odpowiedz  ....'sie od kilku lat. On wiedział, ze ja czuje do niego cos wiecej w zasadzie od poczatku, jednak dopiero po 3 latach stwierdził, ze może jakoś damy rade i ze sie uda'...Podstawowe pytanie :jak dawno temu wzial kredyt????bardzo prosze o podanie daty..skarbie rzuc tu garsc szczegolow ..dat..bo z tego twego wpisu ..mozna wnioskoawc, ze: nie byla dla goscia KOBIETA ZYCIA,nie byla to szalencza milosc, wybuch gwaltownej namietnosci i niepowstrzymanej checi oddychania tym samym powietrem na tej samej przestrzeni....Jesli gos powzial jakis paln..to jaki?..pomysl sm co jemu ma sie udac?..jemu?..ty reazlizujesz jego paln..a co ztwoim planej..zopcja LEPSZA dla ciebie..Co ma mu siwe udac?..to mnie gnebi..ty masz byc ta co spalca kredyt ,jego kredyt razem znim..oficjalnie to zjego kawalerskiego konta bakowego beda pieniadze szly na splate rat...ty wejdziesz wjakis konkubinat..czyli bez praw zony..kochana ..facet tyle lat sie anmysla..nie oswiadczyl ci sie ..Ty mu narzuc normy polskie ..ma przyjechac do polski i rodzicow prosic o twa reke ..z pierscionkiem zareczyny..ustalenie daty slubu...Niech on czuje respect..Pojedziesz tam zwalizkami..wbijac sie wlata..tzn starzec sie u jego boku spalcajc znim kredyt..bo tak bedzie tzn on raty z konta osobissego placi a ty utrzymujesz go i dom..i siebie.Nie lepiej to miec go jako tego lawstoranta.'.starajacego' sie i spotykajacego od czasu do czasu...w milych okolizcnosciach?Powiedz mu ze nie mozesz sie z polskiej prac/posadyy zwolnic ,bo cie sie awans szykuje..albo: zatrudniawszy sie podpisalas jakies ubezpieczenie 'specjalne'!!!!!!, ze teraz zwolniwszy sie bedziesz musiala im odszkodowanie zaplacic..Sklam od strony finansowej!!!!...ze ty dostaniesz po kieszeni..i obserwuj jak sie facet zachowa..bo byc moze on mysli i o twych oszczednosciach abys dolozyla sie do wspolnego domu..heheh tzn kredytu..Tylko z czym ty pozniej w garsci zostaniesz?..z czym?..wykalkulowalas juz sobie? Do tej pory byla singielka stojaca twardo na dwoch nogach..nie daj sobie kolan podciac..badz twarda ..negocjuj..skoro on zakladal 3 lata temu, ze moze sie uda ,pewnie stawialas zbyt MIEKKIE warunki.Po prostu go wyprobuj..z tej strony..rozumiesz mnie ?
Sette di Nove 7 Gru 2009, 13:31 odpowiedz  powroce do mego twierdzenia ze"gostek musialby
miec dochod co najmniej 1650 eu zeby placic 650 eu raty/mies wrzucialam w google fraze: 'critero per assegnazione di mutuo'.....I wyskoczylo mi to: ....in generale le banche concedono l'80% (quindi sarebbe 240.000). Però dovete (tu e la banca) fare i conti con quello che EFFETTIVAMENTE puoi rimborsare in base ai redditi dimostrabili: di solito si considera un rapporto rata/reddito pari a 1/3.
Quindi: per 200.000 in linea tecnica non ci sono problemi, PERO' la concessione dipende dai redditi adeguati che devi avere:
- con durata 20 anni la rata è (circa) 1.200 euro/mese, (redditi 3.600)
- con durata 25 anni la rata è (circa) 1.050 euro/mese (redditi 3.150)
- con durata 30 anni la rata è (circa) 900 euro/mese (redditi 2.700) http://it.answers.yahoo.com/question/index?qid=20091012232845AA6nkVd
ksalus 7 Gru 2009, 15:25 odpowiedz  No to ja wtrace swoje 3 grosze:
Nie wiadomo od kiedy ten kredyt splaca. Kiedys banki mniej rygorystycznie kredyty przyznawaly. (Co zreszta doprowadzilo je do klopotow...)
A poza tym powtorze po raz kolejny - moze ten kredyt mu ktos podżyrowal?
Pomimo to - ostroznosc i roztropnosc mile wskazana...
mua-mua 7 Gru 2009, 10:26 odpowiedz  majac takie warunki w Polsce, nigdy bym nie wyjechala. Jesli on tam zarabia 1200 to kokosow nie ma. Ty zas tracisz duzo. A z miloscia , wiadomo, roznie bywa. Raz jest, raz jej nie ma. Pozniej, jak nie pojdzie dobrze, on zostanie u siebie z mieszkaniem, a ty? Na obcej ziemi i bez niczego.
Sette di Nove 7 Gru 2009, 14:36 odpowiedz  italu dream tu: http://www.wloski.ang.pl/bez_pracy_nie_ma_kolaczy_37228.html wloch sciagnal dziewczyne zpolski by mu pomogla gratis/za bzykanko/ dom po remoncie wysprzatac i brala udzia w jego obowiazku alimentacyjnym na dwoje dzieci..bo by sam nie dal rady,,ma za' krotka koldre finansowa'i glole stopy mu wystaj,zimno mu o panna go dogrzeje..czyli swa pensje wniesie w jego 'gospodarstow domowe',krotko mowiac jego pensja idzie na dwoje dzieci, a on i ona beda sie utrzymywac/zywic z jej pensji...cos w podobie twojej sytuacji..tak to widze.
mama24 7 Gru 2009, 19:02 odpowiedz  a tam!
nie sprobujesz to sie nie dowiesz!!!
a moze do konca zycia nie bedziesz mogla sobie wybaczyc, ze nie sprobowalas?
a Ty Sette nie strasz jej!
to ze Tobie cos nie wyszlo, nie znaczy, ze kazdemu ma nie wyjsc!
italydream 7 Gru 2009, 19:49 odpowiedz  teraz ja:-):
1. On ten kredyt wziął z matką i dlatego mu zdolnośc kredytowa wyszła. Dopłacił co miał, a krótki okres jest z uwagi na wiek mamy i tak mu wyszlo ze dośc duża rata w sosunku do sumy jest.
2. mama teoretycznie mogłaby sie tym zajmować ale nie ma raczej kobieta zmysłu do interesów i taki student oszwabiłby ja w trymiga.. Potwierdzam, bo znam kobiete. Przemiła jest ale naiwna bardzo.
3. Co do zaręczyn to już sie odbyły i to z całym polskim obyczajem itd.
4. daty slubu nie ma ale to nie znaczy ze on nie chce, bo chce. To raczej kwestia czasowo-organizacyjna.
Kurcze, no pwiem tak: gośc jest w porzadku, znam go dobrze, znam jego rodzine, oni moja... To długo juz trwa, wiec zdazyłam go pozna. Fakt, dochodów nie ma za wysokich, wolałabym by miał wyższe, jednak wstyd nawet mi sie przyznac przed sama soba, ze gdziestam głeboko chciałabym zeby to wyglądało inaczej bo byłoby łatwiej.
5. Ta praca dlatego jest i czeka bo to u znajomych.
italydream 7 Gru 2009, 19:54 odpowiedz  owracajac jeszce:
owszem , myslałam o urlopie bezpłatnym. Mysle ze bym dostała... Zostawie tutaj mieszkanie, wiec bede miała do czego wrocic w razie czego. Jednak wolałabym wiedziec na co sie decyduje. Po prostu nie umiem połapać sie w tych cenach ichnich. Zawsze wydawało mi sie ze u nich jest drożej... No ale oni tam cholera jakoś zyja za to swoje 1000 EUR i nie słyszłam zeby ktos z Polaków mówił, ze tam jest gorzej niz u nas...
aragosta82 7 Gru 2009, 20:15 odpowiedz  dobry pomysl z tym urlopem bo jesli zycie ci sie nie spodoba we wloszech to zawsze masz zabezpieczenie...a pare slow odnosnie rodzin wloskich oj nie byla bym taka pewna odnoscie sympati matki one zawsze takie slodkie sa do czasu za moment chcia wszystkim dysponowac i mowic synowi co ma robic
aragosta82 7 Gru 2009, 19:57 odpowiedz  Wisz mialam podobna sytuacje :( tez rz<ucilam bardzo dobra prace dla wlocha a teraz pozostal zal . Nie mysl ze we Wloszech zyje sie lepiej. Twoja pensja w Polsce jest bardzo dobra i pozwala ci na konfort jednak nie we Wloszech 1000 Euro to nic . Oczywiscie tak sobie mysle jestes pewna partnera i planujesz wspolna przyszlosc. Przyznam ciezki wybor. Ja niestety nie jestem zadowolona z wyboru bo stracilam prace ktora kochalam a we Wloszech coz moga robic Polki
mama24 7 Gru 2009, 20:11 odpowiedz  wszystko zalezy od tego czy patrzysz na pieniadze czy na uczucie...
a ceny wygladaja tak- gdy w Polsce idziesz do sklepu na zakupy i wydasz 30zl to tutaj na to samo wydasz 15 euro, tak to mniej wiecej wyglada
italydream 7 Gru 2009, 20:36 odpowiedz  hmm... czyli z tego by wynikało, ze te 1 tys. EUR to rownowartośc 2000PLN?
aragosta82 7 Gru 2009, 20:36 odpowiedz  zgadzam sie z toba chociaz przyznam lepiej zeby ta kobieta patrzyla na swoja wypracowana niezaleznosc bo z Wlochami roznie bywa choc i prawi sie zdarzaja
linn_linn 7 Gru 2009, 20:46 odpowiedz  Tez tak uwazam. Jakakolwiek bedzie decyzja, najwazniejsza jest nezaleznosc: taka, aby w razie czego nie zostac na lodzie.
Spedzilam kilka miesiecy w Polsce i troche zweryfikowalam moje opinie na temat kosztow zycia. W duzej czesci sa mniej wiecej takie jak we Wloszech.
Najlepiej jest przyjechac na dluzej i zorientowac sie w sytuacji. Trzeba samemu przekonac sie co to jest 1000 euro w kieszeni. Trezba brac pod uwage wiele czynnikow, koszty utzrymania mieszkania, dojazdow itp. A jak przyjdzie na swiat dziecko, to 1000 euro bedzie jak 500.
fragolkaa 7 Gru 2009, 21:04 odpowiedz  wszystko zalezy od tego czy patrzysz na pieniadze czy na uczucie...
Jasne, nie ma co patrzec na pieniadze, przeciez powszechnie wiadomo ze za pomoca milosci, zrobisz oplaty, najesz sie, wyjedziesz na wakacje lub wynajmniejsz mieszkanie kiedy sie okaze, ze boski italiano skoczyl sobie w boczek:D
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale bedziesz oplacac cudze mieszkanie, do ktorego nie bedziesz miala zadnych praw w razie rozstania.
Sette di Nove 7 Gru 2009, 20:49 odpowiedz  Nie strasze jej....a co mi mialo NIE WYJSC?..wyszlo mi to co predzej kazdemu z was wyjdzie,nikogo z was to nie ominie bo nie jestescie niesmiertelni,nikt nie jest niesmiertelny,dla wszystkich jest tylko jedno jedyne wyjscie/unica uscita/..nogami do przodu i nam zyjacym pozostaje tylko palenie swieczek na 1 listopada i wspomnienia.Tak mi wyszlo ..takie jest zycie.
Sette di Nove 7 Gru 2009, 21:09 odpowiedz  ..On ten kredyt wziął z matką ..przemyslane posuniecie..w razie gdyby wam nie wyszlo a kredyt nie bedzie jeszcze do konca splacony/mysle ze kredyt ma na minimum 15 lat/,nawet bedac jego zona, to w przypadku rozwodu nie masz nic do mieszkania..mamcia zabezpieczyla synysia doslownie mistrzowskim ruchem szach mat..wezmiesz te walizki zktorymi sie tam teraz wybiersza,dokupisz walizke dla ubranek dziecka i opuscisz mieszkanie ..ktore dalej bedzie splacac mamusia ..heheh syn dziedziczy po mamusi a mamusia dziedziczy po synu..w razie jakichś problemow malzenskich/rozwodu seperacji/ z zona Wloch sceduje raz dwa polowe wartosci mieszkania na matke/mattka podpisze zgode na dalsze spalcanie kredytu samotnie ,bo teraz to pewnie dziela po 350 eu/ i ty obejdziesz sie smakiem..zabezpieczyli sie ..przed Toba..Posluchajcie ja nikogo nie strsze tylko kuzwa zawsze patrze na to od strony prawnej i ewentualnych okolicznosci ktore moga zaistniec.Logika, ze skoro jest slub to moze zaistniec rozwod..logika!Wiec mysle tymi schematami..i patrze pod tym katem.Scedowanie prawa do mieszkania moze nastapic w kazdej chwili i na to nie bedzie potrzebna twa zgoda i nie bedziesz musiala byc informowana o niczym.tylko ten jeden slaby punkt widze w tej histori..a po twych wyjasnienaiam kiwam glowa i mowie jedz..facet jest ok.Ma tylko przewidujaca matke/to samo na jeje miejscu zrobilabym dla swego syna..przyszlejacej skali rozwodow/..Jedz skoro go kochasz,badz z nim.Mialam w swym zyciu wielka historie milosna na skale histori Romea i Juli..jedz i ty miej swoja..dopelń swoje zycie .Zycze szczescia :D
aragosta82 7 Gru 2009, 21:21 odpowiedz  zupelnie sie z toba zgadzaqm patrzac od strony prawnej prawda jest co napisalacs bo popiera to fakt ze mieszkanie bylo zakupione przed zawarciemmalzenstwa i stanowi majatek odrebny nawet po zawarciu malzenstwa wiec Wloch moze przeniesc prawa bardzo szybko......a poza ty doswiadczenia z pieknej Itali sa niepodwazalne kazdy kto doswiadczyl tego rozumie problem i niedowiarstwo pozostaje w myslach niedoswiadczonych ktozy n z czasem nabiora doswiadczen dolanczajac do grona doswiadczonych...... a przyznac nalezy ze noie wielu udaje sie zyc szczesliwie w ciezkich realiach wloskich
Sette di Nove 7 Gru 2009, 21:37 odpowiedz  nie sadze ze ta wloska mamusia jest taka naiwna,jak ty myslisz to wrecz machiavelliczny plan!!!!! ktos im albo pomogl go przeprowadzic albo matka jest tak sprytna/i tylko na pokaz udaje naiwna/ i chce cos ocalic dla innych swych dzieci/rodzenstwa twego narzeczonego/..albo on sam pomyslal o wszystkim w stylu,ze mozna by ze smiechem zapozyczyc tytul filmowy:Wloska robota/ The Italian Job/..bardzo dobra wloska robota celem zabezpieczenia sie przed kobieta mająca wejsc do rodziny,majaca w przyszlosci pozostac zona i ewentualna matka dzieci..ale jednak cudoziemka!..wloska robota..czyli Pan Italiano nie wyklucza rozwodu..skoro przed slubem sie juz zabezpieczyl...by niczym sie nie dzielic potem hehehe wloska i to 'koronkowa' robota!..tak to widze.Howgh!
italydream 7 Gru 2009, 21:35 odpowiedz  mama jest tylko współkredytobiorca i do mieszkania nic nie ma. Zreszta ona by pierwsza mi dała wszystko. To naprawde taka nie włoska mamma.. Kocham ja jak swoja. I ona mnie traktuje jak swoje trzecie dziecko.
Sette di Nove 7 Gru 2009, 21:40 odpowiedz  italy..wiedz ze przed toba bylo tu na forum juz kilka Polek co o tesciowej przed slubem wyrazaly sie w samych superlatywach,ale zmienialy generalnie opinie o niej pozniej jak nadeszly klopoty..separacja, rozwod...Nie chwal dnia przed zachodem slonca.I daj Ci Bog co najlepsze.
aragosta82 7 Gru 2009, 21:43 odpowiedz  oby bylo tak jak myslisz i tego ci zycze....coz moge wiecej napisac jestem dos doswiadczona kobieta mialam podobna sytuacje rzucilam wspaniala prace a pozniej nic mi jej nie moglo zastapic ...Wloszki nie znosza Polek i innych slowianek ale na to doskonale rozumeim bo co te dziewczyny wyrabiaja glowa sie lasuje..... moge tylkonapisac tyle ze rodziny wloskie sa specyficzne KOCHAJA CIE A JESLI ZROBISZ COS CO IM SIE NIE SPODOBA PRZESTAJA CIE SZANOWAC ZAWSZE MUSISZ ROBIC TO CO SOBIE ZYCZA......ja osobiscie lubie samodzielnosc bezinwazyjma prywatnosc a tu sie tak nie da
JESLI MASZ JUZ PODEJMOWAC ta decyzje ja naprawde szczerze uwazam ze ten urlop jest najmniej niebezpieczny a pozwoli ci na zrozumienie czy polubisz mieszkac we Wloszech czy nie...
aragosta82 7 Gru 2009, 21:49 odpowiedz  oj prawda prawda matki Wloszki sa bardzo specyficzne a mu Polki postrzegamy je przez pryzmat naszej kultury naszych realiow a tak nie mozna bo to tylko problemy prrzyniesie... jestesmy za bardzo latwowierne a Wlosi bardzo sprytni...... uwazam ze wymagany pozadany jest dystans w stosunkach z rodzinami wloskimi bo ich slodkosc i szacunek jest parawanem zakrywajacym prawdziwe emocje czyli sytuacja materialna syna, dysponowanie jego osoba, zazdrosc o zony synow bo matki chca byc uwazane za naj naj, ich zdanie ma byc pierwsze i czesto pomiedzy opinia zony a opinia matki Wlosi wybieraja opinie matki bo sa tak przekonani ze sa naj naj a pozatym boja sie stracic przedmioty materialne ktore matki zapisuja w testamencie matki zas uwazaja zony za reproduktory do wydania potomstwa a w rzeczywistosci maja do zon synow zludny szacunek
aragosta82 7 Gru 2009, 21:59 odpowiedz  A pozaty wypowiadajac sie konkretnie Wlochy maja powazny kryzys i debet krajowy a ta sytuacja nie poprawia sie....wielu przedsiebiorcow traci biznes bo nie ma sensu pracowac na podatki oj ktore sa bardzo wysokie....coraz wiecej Wlochow nie moze znalezc pracy sytuacja nie wyglada ciekawie i nie zapowiada sie nic ciekawego.......wrecz przeciwnie Polsa idzie w gore mamy wiecej inwestycji, znam Wlochow ktorzy otworzyli biznes w Polsce i tam zamieszkani bo podatki sa mniejsze, ....i nie zapowiada sie jak powtarzaja specialisci na poprawe inwestorzy nie sa zainteresowani inwestowaniem we Wloszech co wydaje sie logiczne zeby oddawac 40% nie ma sensu
Sette di Nove 7 Gru 2009, 22:47 odpowiedz  to co opisala aragosta wywodzi sie moim skromnym zdaniem z kultury arabskiej..matka /tesiowa jest generalem..i rzadzi cala rodzina,synowa jest pod jej 'komendami'..jesli bedzie potulna bedzie dobra synowa jesli nie to tesciowa wkroczy pomiedzy syna a jego zone.A jesli rodzina wloska..jej modl jest blizszy modelowi europejskiemu to jest duzo spokojniej i normalniej :D..ale wezcie pod uwage ,ze kobiety starzejac sie zmieniaja sie bardzo,przychodzi chwiejnosc,zlosliwosc,wychodza na jaw negatywne cechy charakteru dotad skrywane,zrzedza staja sie niecierpliwe..zachodza procesy przemiany mentalnosci ,zmiany starcze i chorobowe/typu rozne doleglowosci,czesto bolesne /one widza ,ze ich mlodosc przeminela szybko,zadzroszcza jej synowej..Bogu ducha winnej synowej i na niej sie skupia uwaga tesciowej jako tej 'obcej krwi'
aragosta82 7 Gru 2009, 22:54 odpowiedz  nie sadze ze wywodzi sie z kultury arabskiej c. To co opisalam wywodzi sie z doswiadczenia osobistych obderwaci z opowiesci wielu kobiet z wypowiedzi czytanych na forum......napewno nie wywodzi sie z kosmosu a by najmniej z kultury arabskiej bo we Wloszech matki maja decydujacy glos a nie jak w Arabi ojcowie wiec diametralna roznica
ksalus 7 Gru 2009, 23:41 odpowiedz  Italydream! No to sobie poczytalas najrozniejszych i coz malo optymistycznych wypowiedzi..Wiele z nich jest dosc cierpkich co wyplywa z niezbyt milych doswiadczen. Wiadomo jednak, ze nie mozna generalizowac, aczkolwiek dobrze spojrzec na wszystko troche "chlodniej".
Jesli mozesz to zrob tak jak poradzilam Ci od poczatku - przyjedz na miesiac, poltora do Wloch i sama wyczujesz czy dasz rade w tym zwiazku we Wloszech czy tez nie.. Ewentualnie mozesz potem namowic swojego mezczyzne do przyjazdu do Polski, oczywiscie o ile jego zawod czy umiejetnosci (tudziez znajomosci)pozwola mu na rozkrecenie w Polsce jakiegos biznesu lub zatrudnienie sie.. Znam zwiazki, ktore zdecydowaly sie na to ostatnie rozwiazanie i tez sobie radza.. Ale trzeba chciec..Pozdrawiam Cie serdecznie..
Sette di Nove 7 Gru 2009, 23:42 odpowiedz  matriarchat slonko byl przed patriarchatem
Sette di Nove 8 Gru 2009, 00:44 odpowiedz  taaa..Wloch z kredytem na glowie na 15 lat/20lat?..przeniesie sie do Polski i bedzie wloskiej mamci dosylal polowe kwoty czyli 350 eu?ok 1500 zl....a mysle ,ze jednak mają uklad i on ma placic calosc..z tej strony monitora to sobie mozemy doradzac i doradzac..a zycie swoje historie i tak pisze po swojemu...Zeby task zrobic jak ty doradzac to facet musialby sie JAJAMi urodzic..a ona pare latek sie nie decydowal az sie zdecydowal..na 'sprobowanie'..i na wziecie kredytu...z mamusia,a nie z zona,jak normalnie ludzie to robie u nas w kraju..A mamusia to... tylko Jarek ma konto w banku!!!..ale on ma kota hehehehehe Awy drodzy forowicze znacie kogos w Polsce kto wzial kredyt z mamusia..albo ma konto do spolki z mamusia?Nie znacie?ja nie znam...ale Jarka to wszyscy znaja..chocby zTv hahahahahah
Sette di Nove 8 Gru 2009, 00:45 odpowiedz  taaa..Wloch z kredytem na glowie na 15 lat/20lat?..przeniesie sie do Polski i bedzie wloskiej mamci dosylal polowe kwoty czyli 350 eu?ok 1500 zl....a mysle ,ze jednak mają uklad i on ma placic calosc..z tej strony monitora to sobie mozemy doradzac i doradzac..a zycie swoje historie i tak pisze po swojemu...Zeby task zrobic jak ty doradzac to facet musialby sie JAJAMI urodzic..a on pare latek sie nie decydowal az sie zdecydowal..na 'sprobowanie'..i na wziecie kredytu...z mamusia,a nie z zona,jak normalnie ludzie to robie u nas w kraju..A mamusia to... tylko Jarek ma konto w banku!!!..ale on ma kota hehehehehe A wy drodzy forowicze znacie kogos w Polsce kto wzial kredyt z mamusia..albo ma konto do spolki z mamusia?Nie znacie?ja nie znam...ale Jarka to wszyscy znaja..chocby zTv hahahahahah
Sette di Nove 8 Gru 2009, 00:46 odpowiedz  literowki .....Zeby tak zrobic jak ty doradzasz to facet musialby sie JAJAMI urodzic..
kasiakacp 8 Gru 2009, 09:52 odpowiedz  z ta praca to sie dobrze wywiedz.... mnie tez tu naobiecywali kokosow i nie wiadomo czego a jak sie tu przeprowadzilam to bylam skazanam tylko na siebie i pomoc mojego meza. tutaj trzeba miec twardy tylek.... i od razu ci radze ostro brac sie za nauke wloskiego bo bez jezyka to bym ci nawet odradzala wyjazd. ja w PL uczylam sie przed wyjazdem 4 lata, czescto jezdzilam do wloch, bylam tutaj tez na kursach jezykowych a jak przyjechalam tutaj i trzeba bylo szukac pracy to wlosi jako dobra wymowke zawsze mieli 'pani nie zna jezyka' (dziwne bylo tylko to ze kazdy ze mna prowadzil normalna konwersjacje). jesli masz w PL dobra prace to od razu wez pod uwage ze tutaj zaczynasz od zera, nie liczy sie staz, nie licza sie doswiadczenia - przynajmniej w moim przypadku. w wielu agencjach pracy to nawet smieli powykreslac mi czesc kursow czy umiejetnosci bo powiedzieli ze taka wiedza i umiejetnosci sa tutaj po prostu nie mozliwe i do tego trzeba byc geniuszem. z doswiadczenia w pracy tutaj widze ze chyba mieli racje bo mam u siebie osony po kursach komputerowych z miedzynarodowymi certyfikatami a nie potrafia nawet dobrze wlaczyc kompa, po kursach jezykowych czy nawet studiach jezykowych i sie dobrze wyslowic nie potrafia. nie mowie ze ja jestem jakas alfa i omega ale po prostu chce mi sie smiac.
a co do wloskiej tesciowej .... to jej tak nie chwal.... moja tez do czasu przygotowywania slubu byla ok, potem zaczela sie szaropanoszyc a teraz to byl ja po prosty zadzgala i rzucila psom na pozarcie.
pamietaj licz tylko na siebie.
Sette di Nove 8 Gru 2009, 12:52 odpowiedz  litefowka ..facet musialby sie Z JAJAMI urodzic..a swoja droga polecam auorce postu by weszla wKsiege Gosci i tam poczytala znadziedzie i wyjace z rozkoszy osoby nad PIEKNEM ITALI..I TE WARCZACE ALE STOJACE DWIEMA STOPAMI NA ZIEMI, cytuje : "co wy ludzie italiani sa dobrzy na chwile to piekno ich to tylko fikcja, sa to ludzie w wiekszości nie wykształconi, złosliwi, pieni zazdrosci,żyjacy tylko z wyzyskiwania drugich.Nasza Polska choc biedna ale jaka bogata ,ja mieszkam w italii 6 lat meża itali -mai piu...."
" Kochani moi ja jestem w mediolanie 4 lata i wiem ze juz dalej nie chce tutaj przebywac, ludzie patrza na ciebie z nienawiscia przede wszystkim dlatego ze jestes inna, to jest kraj ksenofobow na wszystkich szczeblach (a pracowalam w kilku miejscach)"
"wlochy same w sobie sa piekne,ludzie niestety nie,trzeba uwarzac kogo sie poznaje,niestety mieszkam od 10 lat tutaj,ale gdybym miala mozliwosc zmiany nie zwlekalabym,na zmiane regionu i pracy.mi sento presa in giro" Chodzi o to zebys nie poczula sie tak jak forowiczka z ost wpisu :zrobiona w konia /dosadniej: w huja!/..ale o to muszisz zadbac tylko i wylacznie ty sama. sama od siebie okreslilabym Wlochow niezwykle podobnych do biblijnych FARYZEUSZY ...juz wiesz co mam na mysli? :D
mua-mua 8 Gru 2009, 09:48 odpowiedz  zgadzam sie, rodziny wloski kochaja cie jak swoja dopoki wszystko idzie po ich mysli.
aragosta82 8 Gru 2009, 18:03 odpowiedz  brawo brawo prawda
sbaglio 8 Gru 2009, 20:37 odpowiedz  Aragosta, szybko stałaś się specjalistką od mentalności Włochów. Bravo!!!
Sette di Nove 8 Gru 2009, 21:01 odpowiedz  chcecie sobie pochichotac? to czytajcie: http://it.answers.yahoo.com/question/index;_ylt=ArcT4ZK_LB8nw_73Srlhc8
UlV31G;_ylv=3?qid=20091208092242AAvD9Wx
aragosta82 8 Gru 2009, 21:28 odpowiedz  nie uwazam sie za specialistke i nie wiem czy odebrac Twoja wypowiedz jako ironiz czy tez nie...... moje obserwacje poniekat wynikaja nie tylko z zaintereowania ile z zawodu i praktyki zawodowej....uwazam rowniez ze nalezy dosc glosno pisac o obserwacjach ktore uwazam urastaja do rangi oczywistych aby uchronic naiwne dziewczyny
Sette di Nove 8 Gru 2009, 21:40 odpowiedz  chwila chwila..post o mentalnosci wlochow jest gdzie indziej..tu jest o stopie zyciowej z tysiakiem eu w kieszeni w Mediolanie jako miesiecznym wynagrodzeniem za prace..a ja bym powiedziala ,ze ten tysiak w Mediolanie to jak 1500zl w Warszawie
aragosta82 8 Gru 2009, 21:46 odpowiedz  zapewne zdazylam zauwazyc......1000 w Mediolanie to zapewne uposazenie osoby nie bedacej specialista.......i jak napisalas pokrywa sie z 1500 zl w Warszawie
Agn25 8 Gru 2009, 22:02 odpowiedz  bez przesady, mam kolezanke, ktora mieszka w Mediolanie i zarabia 1.100 na tzw. contratto a progetto. wynajmuje pokoj niedaleko centrum = 400 euro, jedzenie jakies 250, samochodu nie ma, miala faceta z Sardeni, wiec dochodzilo jakies 200 euro miesiecznie na samolot i reszta na rozrywki.
w warszawie za 1500 zl to nie wiem czy daloby rade pokoj wynajac.
jasne co to za zycie na taka umowe i za taka kase, ona tak juz 3 lata... i perspektyw na poprawe raczej nie widac.
Agn25 8 Gru 2009, 22:03 odpowiedz  ta dziewczyna jest Wloszka 100%, pracuje w biurze, ma skonczone studia 5 letnie.
mua-mua 9 Gru 2009, 16:11 odpowiedz  to jakas malo przebojowa.
aragosta82 8 Gru 2009, 22:10 odpowiedz  i w Warszawie mozna wynajac tani pokoj ..a odnosnie pokoju za 400 Euro zapewne bardzo skromny.......tyle ze aby nie odbiegac od tematu mowimy tu o kobiecie Polce bez jezyka praktycznie bez doswiadczen ktora ma jeszcze pomagac aw spacie nie swojego mieszkania i ta sytuacja jest istotna jak rowniez mowimy tu o mezczyznie ktory w moim przekonaniu nie zarabia kokosow jako mezczyzna na kredyt mieszka u mamusi i tak dalej
fragolkaa 8 Gru 2009, 22:13 odpowiedz  Sa ludzie, ktorzy utrzymaja sie i za 700 euro, tylko to juz nie zycie tylko wegetacja.
aragosta82 8 Gru 2009, 22:18 odpowiedz  no wlasnie a jak wynika z wypowiedzi bohaterki miala ona 4 tys zlotych miesiecznie wiec jesli odniesiemy to do Polskich realiw zyla dobrze jednak te same pieniadze we Wloszech nie pozwola jej na zycie jak rasowej foczki no logiczne....
Sette di Nove 8 Gru 2009, 22:47 odpowiedz  pokoj za 400 plus loty do kochasia 200 to daje 600 ,za 600 to mozna samodzielne mieszkanie wynając do spolki z facetem i placic po 300..i byc sobie panem i pania w tym lokum..kwiczec i chrumkac z namietnosci ile sie chce, a tak to pozostaje im 'bzykanie na lisa'..czaja sie, czaja cala noc..a rankiem on spier....czyli'seks na lisa' :D..I to ma byc ZYCIE w MEDIOLANIE?..no nie!...to zycie na pol gwizdka..
titli 9 Gru 2009, 08:46 odpowiedz  Italydream, 1000 eu na skromne zycie moze i wystraczy dla was dwojga,ale co z nieprzewidzianymi wydatkami? Bedziesz potrzebowala ubezpieczenie zdrowotne,ktore nie obejmuje dentysty i ginekologa. Powiedzmy,iz potrzebujesz gienia, wizyta 100 eu, USG 50 eu-w malej miejscowosci,nie chce sobie nawet wyobrazac ile w Mediolanie! Oczywiscie mozesz jechac do Polski,ale na podroz rowniez bedziesz potrzebowala pieniedzy.Jest to maly procent wydatkow,ktore moga cie czekac.
Wez pod uwage rowniez to iz zapewne bedziesz widywala swoja rodzine,przyjaciol rzadziej niz swego "amore" teraz.Jego rodzina nigdy nie zastapi ci twojej chocby nie wiem jak byla cudowna.
Zycze powodzenia.
deelaylah 9 Gru 2009, 10:00 odpowiedz  Po co jej ubezpieczenie zdrowotne, skoro pisze, ze będzie pracować?
linn_linn 9 Gru 2009, 11:13 odpowiedz  Pracowac bedzie, ale koszty w postaci tzw. ticketu trzeba brac pod uwage.
kasiakacp 9 Gru 2009, 11:21 odpowiedz  ubezpieczenie zdrowotne ?? a co to jest ???? ja tz pracuje, mam ubezpieznie i to na czas nieokreslony bo mam obywatelstwo i co z tego ??? niech tylko dziewczyna zajdzie w ciaze to sie przekona. badania fakt zrobisz za free ale tylko te podstawowe... a wizyta u gienka za darmo obowiazuje cie tylko 3x w ciagu calej ciazy, pod warunkiem ze sie duzo wczesniej umowisz na wizyt. tak sloniusienko placiszi ladnie sie usmiechasz. ja nie mieszkam w duzej miejscowosci a kazda wizyta to wydatek 70 euro... niekiedy musisz i pojsc 2 x w miesiacu. lekarz co prawda jest na tyle ok ze nie bierze z wszystkie wizyty i ci daje racunek wiec cos tam mozesz sobei na koniec roku odpisac. do tego dolicz sobie morfologica min. 160 euro i jestes zalatwiona na cacy.
deelaylah 9 Gru 2009, 11:36 odpowiedz  A co to ma wspólnego z ubezpieczeniem zdrowotnym? Jako osoba pracująca będzie miała zapewniona opiekę zdrowotna na takich samych zasadach jak Włosi, oczywiście w wszystkimi kosztami i ograniczeniami. Czy to oznacza, ze dziewczyna ma sobie w koszty jakieś dodatkowe ubezpieczenie wrzucić na początek? Jeśli będzie musiała lub chciała (bo tak tez można) iść do jakiegoś lekarza prywatnie, to pójdzie. Nikt nie mówi, ze płacąc składki ma się wszystko za darmo.
Sette di Nove 9 Gru 2009, 13:26 odpowiedz  dodatkowy pakiet?. w dodatkowym pakiecie Signal Idiuna w Polsce w podstawowym pakiecie gwarantujacym najprotsze rzeczy.internista,pediatra w tym wizyte u ginekologa i chirurga oplata /mies to 13,30zl.W drugim gdzie do tych samych rzeczy dochodzi kadriolog laryngolog oplata mies wynosi45.90..ogolem oferta tej firmy ma 5 pakietow/dentysta wchodzi dopiero od pakietu 3 oplata mies 87zl/ ceny rosna od wariantu ost najbardziej nabity pakiet ma cene 166zl/mies Podalam ceny na pakiety dla 1 pracownika, warianty rodzinne są duzo drozsze...Znacie podobne oferty we Wloszech?.. bardzo prosze o linka ..interesuje mnie i forowicze tez skorzystaj z info jak to sie ma do cen w kraju.
linn_linn 9 Gru 2009, 14:28 odpowiedz  Chodzi o to, ze nie moze traktowac ubezpieczenia zdrowotnego z tytulu pracy jako prawa do leczenia gratis / osobom nie znajacym wloskich realiow tak sie wydaje /. Jest ono gratis wtedy, kiedy czlowiek jest zdrowy i lekarza nie widzi. Kiedy zaczyna sie leczyc, moze sie zdziwic.
Sette di Nove 9 Gru 2009, 14:45 odpowiedz  a linka podalabys?..z jakas ofera dodatkowych ubezp. zdrowot.wloskich?..bo ja w tym zielona jestem...p.f.
Sette di Nove 9 Gru 2009, 14:46 odpowiedz  ..ofertą..
kasiakacp 9 Gru 2009, 20:56 odpowiedz  dokladnie ...
ja jestem ubezpieczona i ticket place jak kazdy.... w ciazy sa jazdy bo masz badania za darmo, tylko te w standardzie ale za to usg tylko 3 x w ciagu calych 9 miesiecy. jesli chcesz byc prowadzona jak nalezy to niestety pozostaja ci prywatne wizyty ... o dziwo tez w wiekszosci przypadkow w szpitalu.
ew77 9 Gru 2009, 15:58 odpowiedz  Facet ktory zarabia 1000 euro mieszka w Mediolanie i placi rate za mieszkanie w wysokosci 700 euro to moim zdaniem nie moze sobie pozwolic nawet na zaproszenie cie do restauracji na pizze. Zastanow sie.
filonka 12 Gru 2009, 09:23 odpowiedz  Ja też miałam wątpliwości co do przeprowadzki. Ale... jeśli nie wyjadę to mogę żałować do końca życia, że nie spróbowałam. W pracy w planie urlop bezpłatny, i gdyby w IT się nie udało to wracam i zawsze w PL mam swoje mieszkanie.
U mojego rata kredytu 500 euro na 14 lat.
italydream 12 Gru 2009, 16:49 odpowiedz  Filonka, ja tez tak zrobie chyba... A dokąd jedziesz?
Sette di Nove 13 Gru 2009, 01:43 odpowiedz  cos o drugim dnie Mediolany..skoro Italydream tam pojedziesz warto wiedziec ,ze : Zamożni, wyrafinowani i stylowi mieszkańcy Mediolanu od dawna podzielali przekonanie, że Włochy to dwa kraje
Po jednej stronie jest bogata, przemysłowa północ, z domami mody i instytucjami finansowymi, a po drugiej słoneczne, ale słabo rozwinięte południe, nękana przez korupcję ojczyzna mafii.
Ale to samozadowolenie północy szybko zamienia się w strach.... http://wiadomosci.onet.pl/1565954,2678,1,mafia_przejmuje_mediolan,kios
kart.html
Olandesina 13 Gru 2009, 09:33 odpowiedz  może tak troche ni z gruszki ni z pietruszki bo nijak to się ma do sytuacji wyjazdu i niepewnej przyszłości w Italii ale nawiązując do twojej wypowiedzi sette o tych dwóch krajach w jednym, czyli o "nielubieniu" się północy i południa...Strasznie się wkurzałam jak jeszcze pracowalam w warszawie, że mi polskie ludzie dogryzały, że jestem ze Śląska ( jakby nie było to jestem z Opola, a to nie śląsk tylko województwo opolskie) a polscy włosi z kolei nabijali się, że mój facet to z południa włoch...Dostałam więc w dupę z dwóch stron...i teraz powiedzcie za co? Jak mnie cholera rozrywa jak słyszę gdziekolwiek, że dany region jest ble i wogóle powinno się go odzielić od reszty kraju...W Polsce na szczęście tak nie jest, fakt warszawa śmieje się ze ślązaków i na odwrót ale jak trza kibicować adasiowi małyszowi albo oglądać serial "londyńczycy" to wtedy " wszyscy polacy to jedna rodzina...Może w dupę dostaliśmy od innych, porozkradali nam ziemie, tysiąc razy zmieniali granice, dlatego teraz siedzimy cicho i nie chcemy się między sobą separować...Nie tylko Włochy mają problem z taką legą nord co to najchętniej stworzyła Rzeszę Włoską a południe odgrodziła od północy murem.. W Belgii część flamandzka chce się odłączyć od części francuskojęzycznej. Ta sama historia- południe ble, bidne to takie i w dodatku mówi jeszcze w innym języku...I gdzie tu zjednoczona Europa, podczas gdy jej kraje topią się we własnych, wewnętrznych problemach...
filonka 13 Gru 2009, 11:53 odpowiedz  północa cz. Włoch, ale poniżej Milano ;-)
mój gg 18077003
Sette di Nove 13 Gru 2009, 15:07 odpowiedz  dlatego UE sie rozleci. Grecja juz mysli o powrocie do wlasnej waluty i wystapieniu z Unii/jej dług publiczny przekroczy 94% PKB w 2010.Komisja Europejska prowadzi postępowanie wyjaśniające związane z trzykrotnym przekroczeniem dopuszczalnego dla strefy euro poziomu deficytu. Bezrobocie wśrod osób do 25 roku życia wynosi już 22%./..nastepne beda Wlochy tez przywrocą swego lira Bezrfobocie wsrod mlodych w Itali to 26,9;sami czytajcie tu: http://www.wloski.ang.pl/Disoccupazione_giovani_Italia_maglia_nera_29440.html A Polska nigdy nie zmieni zlotowki na eurosa/nasz dlug publiczny przekroczy 55% w 2010/..bo juz bedzie'po Uni'to wszystko ujrzycie w 2015..wowczas w Angli beda zarobki o prawie 100 proc wyzsze niz w Itali..tam kierujcie wiec swe oczy,pewnie odechce wam sie do tego terminu 'wloskich amroso/bo dojrzycie ze on zerka na coraz mlodsze, a wam za to stale brakuje kasy na kremy pojedrniająco . I to bedzie czas na ZMIANY..wielkie zmiany..chocby nowa namietnosc..do posiadania kuzwa kasy w portfelu bo jak nie teraz, to kuzwa KIEDY?....KIEEEDYYYY?..wspomin
icie
me slowa..:D i pomyslicie o mnie wowczas pozytywnie ..teraz nie musicie ..myslcie raczej o nadchodzaccyh chrzescijanskich Swietach i nie wieszajcie z laski swojej psów na mnie ..bede wdzięczna..i moze przepowiem cos jeszcze ciekawego :D
mama24 13 Gru 2009, 15:35 odpowiedz  Sette jestes t.r.a.g.i.c.z.n.a.
bergamasca 13 Gru 2009, 16:10 odpowiedz  Oj tam tragiczna, Sette jest specyficzna po prostu:) I dobrze, wszak "il mondo è bello perché è vario" ;-)
Sette di Nove 13 Gru 2009, 16:24 odpowiedz  dzieki mamuska tanti baci :D
Sette di Nove 13 Gru 2009, 16:35 odpowiedz  postac tragiczna to Antygona Balladyna Makbet dr Judym Kordian Hamlet..fajnie byc slawna dzieki mamuska!
Sette di Nove 13 Gru 2009, 16:43 odpowiedz  a naprawde tragiczna to jest nieumiejetnosc napisania od siebie zyczen dla 6 latki ..h e he he heheheee i szukania pomocy w sieci w tej sprawie.. i na dodatek pisania takich zyczen by to jej rodzice mogli ODCZYTAC..wlasciwie dla siebie/pisanie "pod nich" i manipulowanie nimi by musieli pomysleć: och coz to za inteligentna i zyczliwa osoba.. vide: http://www.wloski.ang.pl/Czego_zyczyc6_scio_latce_na_Boze_Narodzenie_38585.html
mama24 13 Gru 2009, 18:09 odpowiedz  z.e.n.u.j.a.c.a
nikt cie nie zechce, nikt, czy to homo czy hetero, jestem tego pewna
Sette di Nove 13 Gru 2009, 18:43 odpowiedz  w trojkacie nie zamierzam tkwic na twe zyczenie, wiec cie rozczaruje..smieszna jestes z tymi swomi pretensjami mamuskodwudziedziesotoczterokr
otna..ti
bacio
diddlina1 13 Gru 2009, 19:01 odpowiedz  dziewczyny niedlugo swieta, dajcie sobie spokoj z tymi zloscliwosciami!!!
Sette di Nove 14 Gru 2009, 13:25 odpowiedz  A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami..:D
Sette di Nove 23 Sty 2010, 17:41 odpowiedz  .... trzeba nauczyć się myśleć w inny sposób, być elastycznym, a najlepiej kombinować, chcąc przetrwać we Włoszech ponieważ te wszystkie negatywne aspekty życia w "bella Italia", znikają wobec takiego ogromu arcydzieł sztuki, architektury, świetnej włoskiej pogody i smakowitej kuchni.
"......"International living", skierowana głównie do osób mających zamiar przeprowadzić się za granicę, ulokowała Włochy za Francją, Australią, Szwajcarią, Niemcami, Nową Zelandią, Luksemburgiem, USA, Belgią i Kanadą"...calosc tu: http://polonia.wp.pl/title,Zobacz-gdzie-zyje-sie-najlepiej,wid,1186820
6,wiadomosc.html
Z kolei Polska w konkurencji "International living" uplasowała się na 35 pozycji
aagnese 23 Sty 2010, 19:09 odpowiedz  Tak sobie poczytałam wątek...dzielnie dotarłam do końca i...
...no tak, miłość to fajna sprawa ale czasem to mało do pełni szczęścia. Italydream dużo ryzykujesz, zbyt dużo. Ja wiem, jak się kogoś kocha to się nie patrzy: kto dla kogo, ile razy i w jakich sytuacjach się poświeca ale miłość prędzej czy później zmieni swe oblicze a potem zaczyna się: "bo ja to zawsze...", "zobacz ile poświęciłam dla Ciebie..." etc. warto wszystko przekalkulować teraz zanim sprawy się skomplikują...
Ja zostałam w kraju głównie z powodu pracy, robię to co kocham i ciężko mi by było nie robić nic albo robić niewiele a wszystko to "tylko" albo "aż" w imię miłości, zresztą co ja tam wiem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia niezależnie od podjętych decyzji:)
Izbiccy 23 Sty 2010, 19:32 odpowiedz  Nie mam siły czytać całego wątku, może już ktoś to ci poradził i być może się powtórzę.
A więc ja ci radzę, żebyś, jeżeli masz taką możliwość, wzięła sobie chociaż 2 tygodznie urlopu i pojechała do tego "gostka", jak wspaniałomyśnie został nazwany.
Chociaż przed chwilą wypowiadałam się na temat tego, że jest taniej we Włoszech, to jednak mieszkanie i opłaty są nadal tańsze w Polsce.
Z tym tysiącem jego i twoim, z całym szacunkiem dla ludzi zarabiających te pieniądze, ale za wiele nie będzie można zrobić. Poza tym, wydaje mi się, że w Polsce, skoro zarabiasz 4 koła, nie siedzisz "na kasie", a we Włoszech to chyba tego typu pracę lub jej podobną będziesz musiała wykonywać. Do tego dojdzie typowe poczucie wyobcowania, przez które na pewno będziesz musiała przejść. Myślę, że cena jest zbyt wysoka. Zostań w kraju.
Sette di Nove 23 Sty 2010, 19:54 odpowiedz  Grecy powroca do drachmy ,Wlosi do lira ,Hiszpanie do peset http://www.notowany.pl/artykul/11432/tragedia-grecka-zbliza-sie-do-fin
alu
..a my?..podobno w 2019 eu moze wejdzie heheh ten temat juz dawno zrobil sie smieszny heheh
Sette di Nove 23 Sty 2010, 19:54 odpowiedz  Grecy powroca do drachmy ,Wlosi do lira ,Hiszpanie do peset http://www.notowany.pl/artykul/11432/tragedia-grecka-zbliza-sie-do-fin
alu
..a my?..podobno w 2019 eu moze wejdzie heheh ten temat juz dawno zrobil sie smieszny heheh
italo dziwak 23 Sty 2010, 21:02 odpowiedz  Ciemnosc widze ....,Widze ciemnosc( sexmisja)
A tak na serio lalka to kup sobie bateryjki do latarki i swiec przed soba,bo sie mozna szybko wpierdolic do rowu :)),albo idz na zajecia korekcyjne ale nie kregoslupa.Czegos innego :))) (*_*)
italo dziwak 23 Sty 2010, 21:12 odpowiedz  Lalka co znaczy 1000 eu - oznacza syndrom osoby pracujacej ale ciagle biednej.Jak na warunki zachodniej europy.
aagnese 23 Sty 2010, 23:00 odpowiedz  oj Dziwak, Dziwak...nie ma Cię a jak już jesteś to też nie wiem co powiedzieć;)
dla Ciebie...http://www.youtube.com/watch?v=NMNgbISmF4I
sbaglio 23 Sty 2010, 23:19 odpowiedz  Dziwak zamienił sie w artystę:) co rusz maluje nam malunki:) to jak pismo obrazkowe...dla wszystkich jasne..nie trza znać języka:) dziękujemy Ci Dziwaku:)
sette dinove 24 Sty 2010, 00:48 odpowiedz  Dziwak ma racje, mi nie styka tysiak w stolicy..za krotki jest..O Mediolanie to juz nie wspomne
Sette di Nove 29 Sty 2010, 17:36 odpowiedz  zmiana poziomu zycia po przeprowadzce...szykuje sie "zawal"http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/sloneczna-his
zpania-wkrotce-sie-zawali,1431125
..a Wlochy sa na 'liscie zawaleniowej' 4 po niej.. hehe zupelnie w temacie postu wzrost stopy zyciowej..raczej krach nadchodzi oswajajmy sie, oswajajmy sie
Sette di Nove 19 Lut 2010, 22:37 odpowiedz  bylo juz o Grecji, ze sie zle tam dzieje..bylo o Hiszpani..teraz mam wiesci z Portugali.. Portugalia odwraca się od Unii i chce szukać ratunku w Brazylii....Ten skromny kraj na zachodnich rubieżach Europy, znany z nadmorskich kurortów i smutnych pieśni fado, znalazł się w podobnych tarapatach co Grecja. Gwałtownie rosnący dług i coraz większe bezrobocie pchnęły ten z natury melancholijny naród na skraj rozpaczy. 20 proc. Portugalczyków żyje poniżej granicy ubóstwa. Cascais, jest świadectwem największej w Europie przepaści między bogatymi a biednymi. http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/223563,portugalia-odwraca-sie-od
-unii-i-chce-szukac-ratunku-w,id,t.html#material_1
Macie tu zobrazowane sytuacje 4 krajow,zebralam do kupy Wlochy, Grecje, Hiszpanie i Portugalie..warto cos nie cos wiedziec o swiecie
Sette di Nove 20 Lut 2010, 15:52 odpowiedz  ... i tak jak pisze Norman Barry w magazynie "The Freeman: Ideas on Liberty" Krótkie spojrzenie na 4 główne europejskie gospodarki pokazuje, że kontynent jest daleki od stanu uzdrowienia. Pozostaje wciąż socjaldemokratyczny w swojej wizji. Obecny umiarkowany sukces maskuje głęboko tkwiące problemy spowodowane wcześniejszym przyjęciem zdyskredytowanej polityki gospodarczej a jego jedyną nadzieją jest odwrócenie tej tendencji i zastosowanie strategii nowych państw członkowskich. Myślę tu przede wszystkim o krajach nadbałtyckich: Łotwie, Litwie i Estonii Mają one obecnie podatek liniowy (niewiele ponad 20%) i całkowicie sprywatyzowaną gospodarkę. Tu leży przyszłość, a nie w starej Europie....warto byloby pamietac o nadchodzacym problemie z emeryturami we Wloszech czy warto pracowac dla kraju i placic mu wysokie podatki i w przyszlosci miec fige,praktycznie bardzo rozumiem teraz pewna forowiczke co sie zamartwia o emerture po wloskim mezu..o przejecie jego emerytury..rzeczywiscie z tego na co sie zanosi to bedzie tyle co kot naplakal..i nie wiadomo czy bedzie przychodzic co miesiac..czy raz na pol roku..Bo i Salomon z PUSTEGO nie naleje..ale pozyjemy to zobaczymy wszyscy sami...:D
"quasi" fa la differenza 20 Lut 2010, 16:21 odpowiedz  Historia imperiów pokazuje, że rozpierniczały się one zawsze w mniej lub bardziej spektakularny sposób a im bliżej czasów współczesnych, ich żywot był krótszy.
To samo stanie się z Unią w jej dzisiejszej formie. Grecja jest przykładem początku końca tego niewydolnego ekonomicznie tworu.
Im szybciej, tym lepiej, nie mogę się już tego doczekać.
Sette di Nove 20 Lut 2010, 23:25 odpowiedz  to co sie dzieje z ekonomia w EU kojarze/wolno mi!:D/ z starej Europy..nadchodzi czas Indii i Chin Cywilizacja europejska nie wykorzystala swoich szans rozwoju..w slawnym 2012 bedzie duze 'ekonomiczne zderzenie' dwoch cywilizacji Zachodu /europejskiej/ i Wschodu/tzw kraje wschodzace/niepomine faktu ze to Chiny skupiły na rynku wtórnym amerykańskie papiery dłużne i skupuja nadal,faktycznymi dysponentami tego długu są tam gensekowie kompartii, a oni dobrze wiedzą, jak wykorzystać go w polityce zagranicznej.Państwa Unii Europejskiej są bardziej zadłużone niż Stany Zjednoczone..Allora spojrzcie na gre slow ..kraje wschodzace ,kraje zachodzace!...to wlasnie to marazm ekonomiczny pograzy Europe..mowie i mysle tu o prawdziwej ekonomi..nadchodzace lata dadza nam wszystkim popalic a politycy na ktorych glosujecie lub nie glosujecie czyli tym samym jak byscie wybrali tych, ktorzy zwyciezyli...maja nas w nosie i kreaca lody tylko dla wlasnych elit.Nie bedzie konca swiata jako tkiego ,zadna planete nie uderzy w Ziemie ,nie bedzie globalnego ocieplenia,topniejace lodowce nas nie zaleja,nie zacznie sie III wojna swiatowa /ale za to mnostwo Arabow/islamisci/ naplynie do Europy.. Chyba dosc widzieliscie w ost latach/jestescie dorosli wiec mysle ,ze cos nie cos obserwujecie/i widzicie ktore kraje coraz większym stopniu żyją na kredyt, zapożyczając się na konto następnych rządów i pokoleń..
Sette di Nove 20 Lut 2010, 23:28 odpowiedz  to co sie dzieje z ekonomia w EU a kojarze ja/wolno mi!:D/ ze 'starą Europą'../sorry za przejezycznie ale glowa mnie bardzo boli..i ze strachem mysle czy cos wiecej nie pogmatwalam:D
Sette di Nove 24 Lut 2010, 21:26 odpowiedz  ...Grecja rozwali Unie Europejską . W greckim kryzysie, z którym ma do czynienia eurostrefa, chodzi o znacznie więcej niż o wyłożenie pieniędzy na kraj, który prowadził złą gospodarkę. Stawką jest utrzymanie modelu integracji europejskiej - ocenia publicysta "Financial Times" Gideon Rachman.
Rozwiązanie kryzysu finansowego w Grecji oraz groźby podobnego kryzysu w Hiszpanii, Portugalii i z czasem we WLOSZECH wymagają śmiałych kroków prowadzących do przekształcenia UE w unię polityczną - argumentuje publicysta....Calosc tu: http://www.tvn24.pl/12692,1644812,0,1,grecja-rozsadzi-euro--a-potem-un
ie,wiadomosc.html
Sette di Nove 20 Mar 2010, 12:19 odpowiedz  poziom naszego zycia i tu wkraju i tam wItali zalezy ZAWSZE od wysokosci dlugu publicznego!..nie od procentowego wzrostu gospodarczego..jesli jeszcze go nie odczuwacie..tego dlugu publicznego na sobie swoim zyciu..to wkrotce ktoregos pieknego dnia odczujecie..Italia ma niezwykle wysoki dlug publiczny..idzie w slady Grecji..a i nam rosnie i rosnie, od lat ów dlug wcale sie nie zmniejsza..dlatego nie ma unas w Polsce raju i ptasiego mleka dla wszystkich jakbysmy chcieli.Zarowno rzad wloski jak i nasz rzad planuje coroczne budzety z rosnacym deficytem..i to ze w Itali sieci slonce nie oznacza wcale ze wam poziom zycia wzrosnie ..najwyzej poziom melatoniny wskorze bedzie bardziej pobudzony do pracy..na okraglo..stopa zyciowa w zadluzonym kraju wam nie wzrosnie ...zwroccie uwage na me ekonomiczne wskazanie a nie '" zyczeniowy sposob myslenia" http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polski-dlug-publiczny-niebezpie
cznie-wzrasta,wid,12086591,wiadomosc_prasa.html
misiulincio 20 Mar 2010, 14:19 odpowiedz  1000 euro we wloszech to tak jak u nas zarabiac 1300zl. Takie absolutne minimum by wyzyc, np jeśli mieszka sie jeszcze z rodzicami. Pod Mediolanem, a w zasadzie w okolicach Como taka srednia płaca to 1500 euro. Jak na koszty życia to nie jest ona super zadowalająca. Da rade za to wyżyc , placic za wynajem mieszkania, jedzenie sie kupi, ale zeby cos wiecej chciec to już mało ciekawie.
Odnośnie Euro.. to co w Italii zrobiło to totalna desktrukcja! Niech wracają szybko do lira. Zarabiaja tak jak zarabiali , a jedzenie ubrania i inne dobra poszły strasznie w góre. Byłem we Włoszech pierwszy raz w 1999 r. , i to było niesamowite , że wszystko ( po za benzyną) kosztowało jak w Polsce albo i mniej. Rozmawiałem z przyajacielem Włochem kilka dni temu , to tak to powiedział, że kiedyś był bogaty , nie liczył kasy, miał na wszystko co chciał a teraz... za kilka owoców musi zaplacic kilkanaście euro
ksalus 20 Mar 2010, 23:16 odpowiedz  pensja 1500 euro... oczywiscie jesli znajdziesz prace.. bo z tym coraz gorzej.
Coraz czesciej wydaje mi sie, ze ludzie, ktorzy nie mieszkaja i nie pracuja we Wloszech maja "wygorowane" wyobrazenie o zarobkach. Srednie zarobki w Lombardii to 1100-1200 euro netto jesli chodzi o prace w biurze. Sa tacy, ktorzy zrabiaja i sporo mniej i duzo, duzo wiecej. Ale jest cala masa ludzi, ktora musi przezyc za 1000 euro.
Kilkanascie euro za kilka owocow to przesada. Kilogram truskawek mozna w marcu za 5 euro. Wiec nie przeginajmy... Ale, ze jest drogo to prawda..
Sette di Nove 20 Mar 2010, 23:45 odpowiedz  gwoli scislosci..Srednie zarobki w Itali od DWUNASTU lat to 1100-1200 euro i nic sie nie zmienia..a ni widu ani slychu by sie srednia zmienic mial..i to ma byc kraj o ktorym myslicie ze wam sie tu stopa zyciowa podniesie??..smiech na sali,puste krzesla...PS nie patrzcie na to, ze slonce tu mocniej i czesciej swieci..patrzcie na sytuacje ekonomiczna tego kraju
misiulincio 21 Mar 2010, 20:48 odpowiedz  Ten kilogram truskawek w marcu za 5 euro to chyba mocno zepsuty i z duzej promocji. Male pudełeczko w którym nawet 300 gr nie wiem czy bylo , na początku marca kosztowalo ok 5 euro, ale to improtowane wiec mozna jakos wytlumaczyc. Ale nie musieliśmy byc w końcu w tym samym sklepie czy targu ;))
To co ja uważam , że powinno stac sie we Włoszech by ten kraj znow był potega to północ powinna sie oddzielic od południa , wszystkich komunistów wygonic albo zamknac w więzieniu ( idac ulica widzi sie sie plakaty partii komunistycznych z sieprem i mlotem! ) i wystąpic z unii socjaleuropejskiej.
linn_linn 21 Mar 2010, 08:14 odpowiedz  No nie wiem.. Bylam w Polsce rok temu i uwazam, ze 100 euro to na pewno wiecej niz 1300 zl. / jako sila nabywcza /.
ksalus 21 Mar 2010, 12:41 odpowiedz  cyba 1000 euro, a nie 100 euro
linn_linn 21 Mar 2010, 14:56 odpowiedz  1000 oczywiscie.
Sette di Nove 21 Mar 2010, 15:28 odpowiedz  Carissima Linn Linn...... ale zroznicujmy :D.... ze te 1000 eu to dobre jest na Poludniu Itali bo na Polnocy Itali to NIC ,NULL i rzeczywiscie porownam te 1000 eu z Polnocy Itali do 1300 zl ALE.... W WARSZAWIE/nie na Slasku czy Mazurach lub Bieszczadach/ i to jest wlasnie to' drugie NIC'..czyli jakby nie ciagnal tego tematu to kazdy z was ma swoja racje,spora racje ..ale kazdy z nas ma swoj punkt widzenia od tego 'gdzie dupsko umoscil'..mowiac zartobliwie..moje dupsko jest warszawsko -polnocno wloskie/bogaty rejon/i trwac bede przy swoim ze: tauzen,patyk ,kawałek,tysiak,patol,kafel eurosów to NIC ,zadne HALO.zaden zarobek,zaden powod do dumy jako zarobek..to najnizsza stawka....wloski patol od 12 lat jest ten sam jako sredni wloski zrobek ale jego wartosc jest zroku na rok coraz mniejsza..coraz mniej za niego mozna kupic:D
ksalus 21 Mar 2010, 23:00 odpowiedz  Sette to, ze 1000 euro to nic (Twoim zdaniem) to jedna sprawa, ale druga sprawa jest taka, ze za te 1000 euro wiele osob musi tez przetrwac...A teraz z innej beczki: nie wszyscy w Warszawie zarabiaja po 5 tysiecy zl i wiecej...
Ale moze nie licytujmy sie:
chodzi o to, ze Wlochy (powtorze sie) to nie jest ziemia obiecana. Trudno wogole o prace, a co dopiero o duze zarobki...
A ze temat dotyczy warunkow zycia to mysle, ze i Tobie Sette nie jest tak sielsko w Italii skoro jedna noga w Polsce jestes, prawda? W zwiazku z czym ostrzegamy tych, ktorym wydaje sie, ze Wlochy to taki fajny kraj, gdzie ciagle swieci slonce, wszyscy sa mili, serdeczni, a z praca no problem..
Sette di Nove 21 Mar 2010, 23:04 odpowiedz  2 nogami... lacznie z dupskiem
misiulincio 21 Mar 2010, 20:49 odpowiedz  To co ja uważam , że powinno stac sie we Włoszech by ten kraj znow był potega to północ powinna sie oddzielic od południa , wszystkich komunistów wygonic albo zamknac w więzieniu ( idac ulica widzi sie sie plakaty partii komunistycznych z sieprem i mlotem! ) i wystąpic z unii socjaleuropejskiej
Sette di Nove 21 Mar 2010, 23:09 odpowiedz  zgadzam sie z kaslu..te 1000 euro wiele osob musi tez przetrwac..no wiem ze musi..ale to raczej ich problem ,jakim zle to moga wrocic do kraju rodzinnego..a z drugiej strony 1 tys to cyfra z ktorej nie idzie umrzec bo troche dużawa, a zyc dobrze tez nie za bardzo idzie, bo molto maława..czyli tak jak napisalas 'przetrwanie'..ale do czego?..do nowej lepiej platnej pracy?
Sette di Nove 21 Mar 2010, 23:11 odpowiedz  sorry ..zgadzam sie z ksalus...
ksalus 22 Mar 2010, 09:21 odpowiedz  Sette o tym przetrwaniu za 1000 euro to ja akurat myslalam o Wlochach. Choc..
Ostatnio sporo pojawia sie artykulow o mlodych parach wloskich, ktore emigruja do Australii i na inne kontynenty za praca i godniejszym zyciem.
Z drugiej strony trudno sie dziwic kobietom z malutkich miasteczek w Polsce, ktore dzieci odchowaly i maja 50-tke na karku, ze pracuja we Wloszech jako badante za 800 euro. Gdzie znajda prace w Polsce za 3000 zl z wiktem i opierunkiem?? Ale ta ostatnia uwaga dotyczy osob, ktore ze wzgledu na wiek (i doswiadczenie zawodowe)nie maja innych mozliwosci. Jesli ktos ma 20 czy 30 kilka lat to Wlochy nie sa rajem ( dla badante po 50 tez nie...to kwestia koniecznosci..)
mua-mua 22 Mar 2010, 10:54 odpowiedz  a gdzie ci komunisci? tylko na plakatach. Problem wlasnie w tym, ze kapitalisci nie potrafia rzadzic.
misiulincio 22 Mar 2010, 13:04 odpowiedz  Romano Prodi, taki polityk , był nawet niedawno premierem . W telewizji non-stop coś o partii komunistycznej czy socjaldemokratycznych. Komuniści to nie tylko plakaty ale i w parlamencie siedzą. Malo wiesz , mało widziałeś/widziałaś.
misiulincio 22 Mar 2010, 13:07 odpowiedz  Tam nie ma kapitalizmu tylko mniej ortodoksyjny socjalizm, tak jak w wiekszosci krajów unii. Gospodarka jest oparta na samych utrudnieniach i wysokich podatkach, wyższych niż u nas. Do tego jakies socjalne zasiłki dla pseudo-bezrobotnych .
Sette di Nove 22 Mar 2010, 14:33 odpowiedz  Wlochy to pierwszy POSTDEMOKRATYCZNY kraj w Europie..napozyczali kredytow, latami pozyczali,od konca wojny, w latach 80 pokolenie/rocznik 50-60/ zylo dobrze i sie bawilo na calego,ale zadecydowali ,ze ich zadluzenie splaca ich dzieci..teraz widac, ze ich dzieci tego co naroslo tak kolosalnie kolosalnie nie splaca..moze wnuki lub prawnuki...wiec jak widzimy to nie jest ZIEMIA OBIECANA..kraj jak kazdy..z duzymi problemam...i tylko slonce swieci troche lepiej i czesciej i grzeje mocniej niz u nas..circostanze sa troche inne niz polskie hehehee
"quasi" fa la differenza 22 Mar 2010, 15:00 odpowiedz  To wcale nie dotyczy jedynie Włoch. Najgorsze jest teraz to, że gospodarki państw unijnych będą ciągle mniej konkurencyjne w stosunku do reszty świata.
Nie ma innej możliwości - Unia, to zbiurokratyzowany moloch, który wyrzuca z siebie tysiące bezsensownych uregulowań hamujących rozwój.
To jest zresztą samonapędzające się. To postępuje coraz szybciej.
Jedyna nadzieja w tym, że szybko to się rozleci im szybciej, tym lepiej.
yamadawa 22 Mar 2010, 15:19 odpowiedz  >> w stosunku do reszty świata<<... to znaczy do ????
..pytam poważnie ..
:)
"quasi" fa la differenza 22 Mar 2010, 16:24 odpowiedz  W stosunku do USA, czy krajów Dalekiego Wschodu.
"quasi" fa la differenza 22 Mar 2010, 16:56 odpowiedz  Socjalistyczna Unia oparta na dotacjach i zasiłkach jest całkowicie niewydolna.
Bredzenia o tym, że strategia lizbońska miała sprawić, że europejska gospodarka stanie się najbardziej innowacyjną gospodarką świata, między bajki można włożyć.
Socjalistyczna Unia nie stworzyła ŻADNEGO projektu, który byłby czymś rewolucyjnym na rynku, kompletnie nic.
Takie giganty amerykańskie, jak Microsoft, Google,Dell, czy w ogóle cała Dolina Krzemowa powstały dzięki przedsiębiorczości ludzkiej a nie bandzie urzędasów, którzy przyznają dotacje i zasiłki.
Dotacje i zasiłki, które gwoli przypomnienia nie biorą się z jakiegoś mitycznego skarbca lecz są to pieniądze zabrane wcześniej obywatelom.
yamadawa 22 Mar 2010, 21:23 odpowiedz  Piszesz o gigantach,to tak jak gigantyczny Mur Chiński, widzać go nawet z kosmosu, powstał, ale jakim kosztem...myślę, że koszt powstawania wszystkich 'gigantów' jest porównywalny...a Daleki Wschód..ok.1,5 miliarda ludzi, nawet jak kilkaset umrze z głodu, to kto się tym przejmie..
Skąd wiedzieć jak się w tych państwach molochach żyje zwykłym ludziom, zwłaszcza w USA.. media podają wiedzę tylko o 'gigantach', albo o ludziach władzy...
:)
mua-mua 22 Mar 2010, 15:30 odpowiedz  zasilki dla bezrobotnych, to chyba nic zlego, jesli zas sa pseudo, to mamy tu problem z kontrola nie z rzadami socjalistow.
Sette di Nove 23 Mar 2010, 15:02 odpowiedz  zblizaja sie WYBORY wiec uwaga rad wloski co cos obiecal/ zapowiedzial:Ceny spadają - Włochy będą zakupowym rajem Rząd włoski wprowadził ulgi na zakup niektórych artykułów, głównie energooszczędnych. Celem inicjatywy, na którą przeznaczono 300 milionów euro, jest ożywienie rynku wewnętrznego, dotkniętego kryzysem.
Ulgi wejdą w życie 15 kwietnia http://polonia.wp.pl/title,Ceny-spadaja-Wlochy-beda-zakupowym-rajem,wi
d,12092237,wiadomosc.html
Moim skromnym zdaniem to wybor,y przewyborcze zabiegi politykow..dzwonilam do Wloch i handlowcy gówno wiedza..mozliwe ze ok 1 kwietnia cos bedzie wiadomo szerzej..heheh
Sette di Nove 23 Mar 2010, 15:06 odpowiedz  literowka : wiec uwaga rzad wloski co cos obiecal/ zapowiedzial:
"quasi" fa la differenza 23 Mar 2010, 15:12 odpowiedz  Śmieszny ten artykulik. Co to niby są te ulgi, które obiecał rząd, ulgi podatkowe? To w takim razie, jak się do tego ma ta obietnica obniżenia cen na te artykuły wymienione w nim? Kto je ma obniżyć, rząd???:)))
A te 300 milionów euro, na co w sumie ma być?
Sette di Nove 23 Mar 2010, 15:26 odpowiedz  smieszny..bo sa wloskie' preelezioni' heehehehe :D
mua-mua 23 Mar 2010, 15:35 odpowiedz  eeeee tam, zwykle incentivi, jak zawsze. Np. dadza ulge na kupno paneli slonecznych, na ktore i tak malo kogo stac, nie wspominajac juz o wymogach, jakie nalezy spelnic z punktu widzenia planu zagospodarowania przestrzennego.
Ota 23 Mar 2010, 17:16 odpowiedz  Wlasnie dostalismy "preventivo" na panele, wydatek minimum 9500 euro. A jak sie reklamuja - "finanziamento totale" tj. kredyt 100%... To nie Niemcy, gdzie jest prawdziwe dofinansowanie i duzo paneli na domach, mimo ze slonca maja tam duuuzo mniej.
Sette di Nove 6 Kwi 2010, 14:45 odpowiedz  ciut z ekonomii..Kryzys niebawem spustoszy kolejny kraj ,,tym razem Portugalia..jak pisalam powyzej..sprawdza sie sie prognoza..Grecja Potugalia..jezscze troche i beda pisac w tych klimatach o Wloszech..http://www.hotmoney.pl/artykul/kryzys-niebawem-spustoszy-kol
ejny-kraj-12776
Sette di Nove 23 Kwi 2010, 21:18 odpowiedz  Strefa euro w rozsypce....obecnie konserwatywne centrum (Niemcy, Francja, kraje Beneluksu) płaci rachunki za nadużycia rozrzutnych południowców (Hiszpania, Grecja, Włochy, Portugalia)....Warto zwrócić uwagę na fakt, że za programem ratunkowym dla Grecji najgłośniej lobbowały Francja i Hiszpania powołując się właśnie na konieczność pomocy potrzebującym. Jeśli potencjalne bankructwo Grecji można porównać do upadku banku Bear Stearns, to Hiszpania jest europejskim odpowiednikiem Lehman Brothers. Z kolei Francję można by porównać do dowolnego banku inwestycyjnego z pierwszej piątki z okresu poprzedzającego kryzys finansowy - ekspozycja francuskiego sektora bankowego na rynki Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch czy Irlandii jest tak wielka, że w przypadku wystąpienia tzw. ryzyka systemowego, niemożliwe będzie wyjście obronną ręką. Calosc: http://waluty.wp.pl/kat,67876,wid,12202056,raportwiadomosc.html
Sette di Nove 1 Maj 2010, 22:52 odpowiedz  c.d. o Grecji i kryzysie....w Grecji placa minimalna to chociaz 863 euro. Przeliczając po oficjalnym kursie NBP z 29 kwietnia 2010 roku, Grek zarabia minimum 4237 zł brutto. Jest to ponad 3-krotnie więcej niż w Polsce...a placa srednia to na czysto 1355 euro, czyli około 6657 zł pensje w Helladzie są ponad dwukrotnie wyższe niż w Polsce. Nawet jeśli, jak radzą ekonmiści, zarobki spadną o 30 procent,zpowodu kryzysu to i tak Grek zarobi więcej niż Polak...w Itali nie ma minimum socjalnego
Sette di Nove 11 Maj 2010, 21:18 odpowiedz  "Financial Times": większość krajów UE żyje ponad stan. To jest podłożem problemów starego kontynentu....Dług publiczny Włoch sięga 115 proc.PKB
Sette di Nove 11 Maj 2010, 21:22 odpowiedz  no to ladny GIPS!..zobaczcie sami nazwe GIPS nadano 4 krajom srodziemnomorskim sprawiajcych najwiecej klopotu Uni Grecji, Włoch, Portugalii i Hiszpanii http://www.pb.pl/a/2010/05/11/Morgan_Stanley_Kraje_Europy_Centralnej_m
oga_sie_zarazi
Sette di Nove 15 Maj 2010, 17:11 odpowiedz  Europa przeżyła wielki wstrząs..obecne kłopoty to jedne z najtrudniejszych chwil od czasu wybuchu II wojny światowej, a może nawet od pierwszej...
sytuacja nadal nie jest stabilna i istnieje ryzyko "zarażenia" innych krajów. - Wszystko może się bardzo szybko zmienić, czasami w ciągu kilku godzin ..http://www.hotmoney.pl/artykul/prasa-zagraniczna-europa-przezyla-wie
lki-wstrzas-13493
pamietajmy o tym ..polecam tą fajna stronka gdzie przystepnie pisza o ekonomi dla tych co ekonomie maja gdzies albo nie wiedza ze istnieje cos takiego jak ekonomia..i mysla o wloskim sloncu tylko..ale tego lata slonca nie bedzie za duzo..wulkan nie da nam o sobie zapomniec i bedzie padalo.. padalo i padalo..wlasnie z winy wulkanu..no coz, jak kryzys to kryzys..:D
Sette di Nove 17 Maj 2010, 13:35 odpowiedz  Nie przegap:....Zobacz, gdzie chcą pracować Polacy....eksperci podkreślają, że młodzi Polacy rezygnują z emigracji, bo wiedzą, że kryzys zmniejszył ich szanse na obcym rynku pracy...
http://www.sfora.biz/Zobacz-gdzie-chca-pracowac-Polacy-a20229
linn_linn 18 Maj 2010, 09:51 odpowiedz  Przede wszystkim nalezy zwracac uwage na to, z kim sie przestaje:
http://www.ilmattino.it/articolo.php?id=102342&sez=ITALIA
Sette di Nove 18 Maj 2010, 14:50 odpowiedz  oczywiscie ..jasne, ze to neapolitanski fagas..przydupas czy jak go tam zwal..moze byc i lawstorant..zepsul dobra polacca..sciagnal ją na manowce..to sie nazywa neapoletanski profesjonaliz..a facio niewatpliwie to zawodowiec ,profesjonalista..zreszta caly swiat wie, ze neapolitanczycy to zlodzieje i pol analfabeci. I Napoletani sono la spaccimma della gente...
Sette di Nove 18 Maj 2010, 23:34 odpowiedz  znalazlam inna historie ..ludzie w depresje popadaja z powodow finansowych w Itali: W Turynie nieuzbrojona kobieta z niemowlęciem w nosidełku w ciągu dwóch godzin napadła na cztery banki. W czwartym zatrzymali ją karabinierzy... http://www.rp.pl/artykul/33,481152.html
Sette di Nove 23 Maj 2010, 17:27 odpowiedz  Kontrolujmy dalej sytuacje..oto wiesci:.... Na koniec 2011 roku dług Polski wzrośnie do prawie 60 proc. PKB, czyli ok. 900 mld zł/obecnie jest 55%/ Zdaniem ekonomistów, dalsze zadłużanie kraju może zrujnować gospodarkę. aż 40 krajow jest zadłużonych powyżej 60 proc. PKB ..Dług publiczny Włoch sięga 115 proc.PKB
Japończykom obniżenie długu do 60 proc. PKP ma zająć 74 lata! Do 2019 roku z nadmiernym zadłużeniem uporają się Hiszpanie. Grecja czy Islandia zacznie wychodzić na prostą dopiero po 2030 roku .Gigantyczne długi mają także Niemcy
, Brytyjczycy i Francuzi. Ale Europa to nie wyjątek. Po uszy zadłużone są także Stany Zjednoczone, Australia czy Kanada. Ludzie ida ciezkie czasy!.. zaciskajcie pasa..
Sette di Nove 24 Maj 2010, 15:30 odpowiedz  tu pisze ,ze deficyt budżetowy i zadłużenie publicznego, wynosi w Itali 116 proc. PKB...czyli rosnie..http://www.rp.pl/artykul/33,482328_Fitness_i_woltyzerka_pod_lu
pa_fiskusa.html
Ponadto w artykule opisuja w jaki sposób Italia wzorujac sie na Grecji chce oszczedzac i latac dziury finansowe..beda bardziej cisnac kontrolami finansowymi.Włosi ukrywają przed fiskusem 200 mld euro rocznie.
Sette di Nove 14 Cze 2010, 14:48 odpowiedz  .... Czy trudność z zachowaniem jedności narodowej nie jest kolejnym problemem, który hamuje wzrost południa Europy?...we Włoszech coraz częściej mówi się o separacji bogatej Północy od biednego Południa......We Włoszech z pewnością tak. Choroba Mezzogiorno, czyli południa kraju - mafia, niewydolny system rządów, powiązania korpucyjne - trawi Włochy od przeszło stu lat
. I nie widać szans na jego rozwiązanie. Berlusconi ma teraz do wyboru, albo uwolnić się od tej kuli u nogi, albo pogodzić się ze stopniowym schodzeniem całego kraju do drugiej ligii gospodarczej. I chyba coraz bardziej skłania się ku temu pierwszemu rozwiązaniu... calosc tu:http://www.dziennik.pl/dziennik/dziswdzienniku/article625956/Niewyk
luczone_ze_Unia_sie_rozpadnie.html
anuszkami 17 Cze 2010, 13:50 odpowiedz  Do sette di costam....patrze tak i patrze na te Twoje wpisy i musze powiedziec, ze nic pozytywniego jeszcze nie napisales/las. Skoro ta cala Italia jest w/g Ciebie "do dupy" to po co tam siedzisz?????Oczywiscie bez urazy....kazdy ma takie dnie kiedy mysli, ze trawa jest bardziej zielona tam gdzie nas nie ma....ale Ty moj/moja drogi/a to troche przesadzasz :)
Sette di Nove 23 Cze 2010, 23:31 odpowiedz  moje wpisy?to nie ja pisalam ,nie zauwazylas? tylko ekonomisci..prognozy nie samoje tylko bardzo uczonych ludzie ..bo poza sloncem wItali istnieje cos takiego jak ekonomia i prognozy ekonomiczne..Przez rok bylam tu nieobecna tego tez pewnie nie dotycztalas..po zaledwie 3 dnich widze ze sie pogorszylo..cale wory smieci na ulicach..fuj fuj..moasto sobie wymyslo program orgaznizacji smieci..wolno wyrzucac raz na tydzien..w jeden dzien szklo winny plastik winny odpady zywnosci..Ludzie nie moga tych pojemnikow trzymac w gorąc w domu , na malym metrazu/ rodzina plus dzieci/bo im smrod przeszkadza i wystawiaja na ulice nie wg planu wywozki ale kiedy chca..a co smieszniejsze to na kazdym pojemniku pisze nazwisko..tak ze bracie moga kontrolowac co jesz.. co palisz..kto ci jaki list przyslal i jakie gazety czytasz..czy pijesz alkohol..szczeka mi opadla..toz to inwigilacja zupelna..Provincia Autonoma!!..mnostwo sklepow polikwidowanych..stoja puste i strasza..wszyscy wlasciciele ,barow maja powazne oblicza..pustki w barach.Widac ze Wlosi do kryzysu podeszli z powaga.Lament wsrod imigrantow ..szukaja pracy,po kilka miesiecy.Rozowo tu nie jest
anuszkami 24 Cze 2010, 14:18 odpowiedz  ...bylas nieobecna (rzeczywiscie nie doczytalam). Po co wiec wrocilas do tego "wloskiego dna"? Prawda jest taka, ze niegdzie nie jest rozowo. Ja znam przypadek mojej znajomej, ktora wyjechala do polnocnych Wloch i jest najszczesliwsz osoba pod sloncem. W Rzymie mieszka moja druga dobra znajoma, ktora wreszcie zaczela optymistycznie patrzec na swiat. Na poludniu mieszkaja moi przyjaciele i rodzina mojego chlopa - spedzilam tam troche czasu i jakos nie zauwarzylam zeby tam smierdzialo. Nie podobla mi sie sytuacja ekonomiczno-polityczna w Polsce - tak wiec wyjechalam tam gdzie zaczelo mi byc lepiej. Proponuje zrobic to samo bo inaczej sie zameczysz dziewczyno...bez urazy oczywiscie. Irytuje mnie ten polski zwyczaj narzekania na wszystko: ze slonce swieci, ze pada
Sette di Nove 24 Cze 2010, 16:23 odpowiedz  skoro zes tak wscibska to cie uswiadomie zema we wloszech mieszkanie a w nim kupe szaf wypchanych moimi ciuchami..traktuje to mieszkanie jako GARDEROBEi drugie takie same w kraju..Wolno mi..i tobie nic do tego.kazdy ma swe zycie a ja nie musze sie przed toba tlumaczyc czy mieszkam casow tu czy tam..czy wszwajcari to moja prywatna sprawa...forum jest do wymiany opini,a nie do dociekan w sprawie czyjegos prywatnego zycia na idiotyczne pytanie po co ty tam siedzisz?..pewnie nie zauwazylas, ze jest okres urlopowy i warto letnia odziez przewietrzyc z mej garderoby...jedni zyja ciezko ,inni lzej...c'est la vie :D
anuszkami 24 Cze 2010, 16:50 odpowiedz  nieee to zeby mnie interesowalo Twoje zycie....skoro jednak zyje ci sie tak lekko to po co wybierasz (na czas urlopowy) kraj w ktorym jest pelno smieci i smierdzi???? Tak jak wspomnialam wczesniej -nie interesuja mnie twoje sprawy tak wiec nie musisz odpisywac. Milej jednak by bylo gdybys wykazala troche wiecej kultury, zrozumienia i taktu w rozmowach z innymi. To pomaga...stac sie bardziej optymistycznie nastawionym do zycia - zwlasza w przypadku kiedy jest ono tak lekkie.
Sette di Nove 24 Cze 2010, 16:54 odpowiedz  pokazalam ci ze Italia jest nie tylko 'do siedzenia' ale i 'do lezenia'
Sette di Nove 24 Cze 2010, 16:55 odpowiedz  tu jest forum a nie Wersal..zlotko:D
anuszkami 24 Cze 2010, 17:02 odpowiedz  ....zwlaszcza lezenie jest przyjemne :)
anuszkami 24 Cze 2010, 17:03 odpowiedz  na forum kultura tez musi byc....wymagana wszedzie
Sette di Nove 24 Cze 2010, 17:06 odpowiedz  ty sluchaj, o co ci wlasciwie biega?
diddlina1 24 Cze 2010, 17:33 odpowiedz  wlasne dlatego coraz rzadziej udzielam sie na tym forum...lepiej tylko czytac niz podejmowac glos
Sette di Nove 25 Cze 2010, 10:50 odpowiedz  wracamy do tematu..juz napisalam ze zszokowala mnie obecnie ilosc imigrantow od miesiecy poszukujacych pracy..od miesiecy bezrobotnych..ale zyja wsrod swoich rodakow..i ci im nie daja zginac z glodu..wspieraja sie
linn_linn 17 Cze 2010, 15:21 odpowiedz  Uwaga na niezrownowazonych:
http://www.lagazzettadelmezzogiorno.it/GdM_dallapuglia_NOTIZIA_01.php?
IDNotizia=344152&IDCategoria=1
Sette di Nove 22 Lip 2010, 14:29 odpowiedz  ...Pościg za zachodnimi uposażeniami zajmienam Polakom 35 lat...http://www.sfora.biz/Kiedy-bedziemy-zarabiac-po-europejsku-a2243
9
Oby tylko 35 lat..z kryzysem zanosi sie na przedłuzkę..
Sette di Nove 23 Lip 2010, 22:59 odpowiedz  "Włochy najszybciej rozwijały się wówczas, gdy rządy zmieniały się średnio co dwanaście miesięcy. Jeżeli zmieniają się rządy, jest jakiś politycznych chaos, a gospodarka się rozwija, to najlepszy dowód na to, że gospodarka nie potrzebuje polityki" -http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/297011,gwiazdowski-wybory
-uratowaly-gospodarke.html
|