Francuski czy włoski?

archiwum Temat przeniesiony do archwium
kategoria: Nauka języka włoskiego / grupa: Nauka języka
Witam, wiem, że był podobny temat, ale odpowiedzi w nim były raczej przystosowane do pytającego, który chciał uczyć się wszystkiego razem z hiszpańskim. Tymczasem moja sytuacja wygląda następująco:

Uczę się dwóch języków. Angielskiego (przez kilka lat, nie wiem już jak długo, poziom FCE) oraz niemieckiego (bo muszę, ale idzie mi dobrze, od trzech lat, poziom A2). Mój prywatny nauczyciel angielskiego uważa, że mam talent do języków, który powinienem jak najszybciej rozwinąć, dlatego twierdzi, że powinienem rozpocząć naukę jakiegoś romańskiego.

Hiszpański odrzuciłem, bo wcale a wcale mnie nie pociąga. I pojawił się dylemat. Francuski czy włoski? Francuski jest bardziej praktyczny i więcej osób się nim posługuje, to język humanistów ze względu na jego historię... Tymczasem włoski jest moim zdaniem niezwykle melodyjny i urzekający. Nie wiem, nie wiem którego się nauczyć. Nie mam zamiaru uczyć się ich razem, bo chcę się nauczyć! a nie uczyć całe życie.

Zastanawiam się, czy jakbym doszedł do konkretnego poziomu w którymś z nich, to czy byłoby mi łatwiej się uczyć kolejnego (nie wykluczam takiej możliwości). Zatem, co lepiej na początek, po czym będzie łatwiej? Po włoskim czy francuskim?

Od razu zaznaczam, że podobny wątek pozwoliłem założyć sobie w części dotyczącej języka francuskiego serwisu (:
Reklama
Nie to łatwe co łatwe ale co się komu podoba...
Jestem Włochem i znam dosyć dobrze francuski. Moim zdaniem włoski jest trochę łatwiejszy niż francuski, zwłaszcza dla Polaków:
1) Francuska wymowa jest zdecydowanie trudniejsza (jest dużo więcej samogłosek).
2) Francuska ortografia jest dosyć skomplikowana.

Włoska i francuska gramatyka są bardzo podobne, słownictwa też.
...przepraszam, ze rzuce mala uwage troche nie na temat... ale Lorenc ...wydaje sie niewiarygodne jak dobrze mowisz po polsku! Gratulacje!

Ja sie uczylam najpierw francuskiego, to byl moj pierwszy jezyk, z niego zdawalam mature i egzaminy na studia ...wloskiego w zasadzie sie w ogole nie uczylam, jednak to ze potrafie po wlosku raczej bez problemu porozumiewac, to na pewno dzieki temu, ze jednak znalam gramatyke francuska.

Wymowa francuska dla Polaka moze byc trudniejsza niz wloska, jednak wystarczy poznac 'zasady' i nie jest ona juz tak trudna. Wydaje mi sie, choc nie wiem, czy sie nie myle ...ale ze po wlosku, nam Polakom jest sie trurniej pozbyc akcentu polskiego i ze ten akcent bardziej sie rzuca w oczy.
We francuskim moim zdaniem dodatkowa trudnoscia jest tzw liaison, ktora sprawia, ze rozumienie jezyka mowionego jest trudniejsze.
Francuski bardziej przydatny, włoski mniej. Włoski łatwiejszy, ale francuski bardziej przyszłościowy.
Jak na poziom A2 niemieckiego przez trzy lata to ciężko mówić o talencie do języków ;) Ale powodzenia :)
Ucz się francuskiego - ma większą przyszłość. Do gosiaBG - skoro człowiek zna niemiecki na poziomie A2 po 3 latach uczenia się języka w Polsce! to chyba nie jest aż tak źle biorąc pod uwagę, że uczy się go w Polsce i że wielu Polaków nawet po 10 latach nauki języka nie zna dobrze, o zgrozo, języka polskiego!
Margherito, można uczyć się języka z przymuszenia, np. w szkole - w takiej sytuacji do A2 można dojść nawet w dwa lata, trzy lata, jak komuś się nie chce. Jak się chce, to w trzy lata dojdzie nawet do C1, tylko trzeba chcieć i poświęcać na to dużo czasu :)

Jak będziesz umiał francuski, to i włoskiego nauczysz się w mig. Ale będzie Ci się mylić, jak na przykład mnie la roba (ita) z np. une robe (fr) :P Niewybaczalne ;)
PS Francuskiego nauczyłam się w 6 miesięcy do poziomu B1. Włoskiego do C1 w niecały rok. Obie znajomości potwierdzone certyfikatami. Wystarczy chcieć.
Ostatnio edytowany przez gosiaBG: 30 gru 2011
.
Ostatnio edytowany przez cecilo: 30 gru 2011
Cytat:
PS Francuskiego nauczyłam się w 6 miesięcy do poziomu B1. Włoskiego do C1 w niecały rok. Obie znajomości potwierdzone certyfikatami. Wystarczy chcieć.

Rzeczywiście, tempo ekspresowe. Chylę czoła. A uczyłaś się sama czy w jakichś szkołach językowych itd?

Coś mi się wydaje że jeśli chodzi historię to włoski jest mocno powiązany ze sztuką, choćby całe Odrodzenie zaczęło się we Włoszech. Z włoskiego też pochodzi chyba większość określeń muzycznych (piano, forte, solo itd). Tak więc z humanizmem szeroko pojętym ma dużo wspólnego ;)

Mnie w języku włoskim urzeka jego prostota. Z języków których się uczyłam (angielski, niemiecki, hebrajski, starożytna greka i łacina, o polskim nie wspominając) jak dla mnie włoski jest najbardziej poukładany: gramatyka przejrzysta i logiczna, prosta wymowa, dużo wyrażeń jest podobnych jak po polsku (np. "ile masz lat" to "ile masz lat" a nie "jak stary jesteś" ;)). No i, jak napisałeś, włoski rzeczywiście jest "melodyjny i urzekający". Jak dla mnie uczenie się włoskiego to czysta przyjemność ;)

Z francuskim miałam bardzo mało do czynienia, tyle tylko że przy pomocy google.translate i mojej skromnej znajomości włoskiego i łaciny tłumaczyłam sobie z tego języka piosenki (nawet nieźle wyszło). Przy tej okazji stwierdziłam że wymowa francuska jest w ogóle straszna i nie przypomina żadnego normalnego języka ;) No, może trochę przesadzam, ale jak dla mnie jest bardzo dziwna i na pewno mi dużo by zajęło czasu nauczenie się jej. Stwierdziłam też że znajomość włoskiego rzeczywiście pomaga w zrozumieniu czegoś po francusku, bo takie wyrażenia jak np. La vie nous porte czy Il est beau comme le soleil mogłam zrozumieć nawet bez słownika.

Tak więc ja bym polecała włoski, bo moim zdaniem prostszy i przyjemniejszy. Ale weź pod uwagę że ja jestem stronnicza ;)
Ostatnio edytowany przez Silva90: 30 gru 2011
Pozwolę sobie się nie zgodzić z przedmówcą. Tak naprawdę, francuska wymowa nie jest taka straszna jak ją malują ! Można się tego nauczyć, a że ucząc się tego języka zwraca się od początku sporą uwagę na wymowę, Polak mówiący brzmi lepiej po francusku, niż po włosku. Przeciętny Polak ucząc się włoskiego, mówi sobie "co tam, ta wymowa jest taka prosta, nie trzeba się do tego przykładać !" BŁĄD!
Gramatyka włoska jest nieco bardziej skomplikowana. Ale tylko "ociupinkę", także nie należy się tym kierować w wyborze języka.
Francuski wydaje mi się nieco bardziej przyszłościowy. Jest, po pierwsze, językiem dyplomacji (jednym z trzech "głównych" języków instytucji Unii Europejskiej, zaraz obok niemieckiego i angielskiego, oczywiście). Sporo produktów też sprowadzamy z Francji (na pewno więcej niż z Włoch).
Ale tak naprawdę, kto wie, który język Ci się bardziej przyda ? Może Cię kiedyś ktoś zatrudni w jakimś włoskim koncernie czy Bóg wie czym, albo po prostu zakochasz się we Włoszce. Nigdy nic nie wiadomo ! Jak chcesz być pewien, że twoja znajomość języka będzie atutem w rekrutacji do pracy, to wybierz chiński ! Przeciętny sinolog zarabia do 8 tys. miesięcznie.
Ale dobrze Ci radzę, wybierając język, kieruj się tym, który Ci się bardziej podoba.
do GosiaBG: sorry ale jakoś ci nie wierzę, z tymi certyfikatami. Bez urazy. Dodam, że mając certyfikaty C2 z dwóch języków - zdobyłam go, ale po dobrych kilku latach przebywania na stałe zagranicą i sorry nie uważąm się za osobę tępą.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Większość opinii wskazuje na to, że lepiej jednak francuski. (: Dziękuję.
Ja jeszcze dodam... ze za wloskim 'przemawia' fakt ...ze z punktu widzenia 'pracy' ...moze 'popyt' wiekszy ma francuski ....ale 'padaz' wloskiego jest o wiele mniejsza... wiec moze na to samo wychodzic.

Zgadzam sie z wymowa francuska, co tez sama wspomnialam wyzej. Wcale nie jest taka trudna ...i 'ladniej', my Polacy, mowimy po francusku niz po wlosku.

...a ciekawi mnie informacja, ze wiecej importujemy z Francji. Nie, ze watpie, ale ciekawa jestem zrodla tej informacji.
margherita2, jeśli chodzi o takie certyfikaty to ja wierzę. Po dwóch latach z kawałkiem nauki włoskiego (z czego przez pierwszy rok tylko w ramach 3h/tydz lektoratu na studiach do którego się nie przykładałam, czyli ok. 1,5 roku normalnej nauki) jestem na poziomie ok. B1 ale myślę że spokojnie można by się tego co umiem teraz nauczyć w pół roku, o ile tylko by się porządnie do tego przyłożyć, najlepiej pod okiem nauczyciela. Myślę że przez pół roku solidnej nauki można by się nauczyć nawet więcej, ale trzeba by poświęcić na to naprawdę dużo czasu i wysiłku.
Silva :) Włoski zdałam najpierw na B2 a później na C1, oba zrobiłam w 2011 roku :) Certyfikaty oba pochodzą niestety nie z CILS (nie chciało mi się płacić tyle za możliwość zrobienia go), ale z Centro d'italiano per stranieri z Bergamo i są akredytowane. Francuskiego uczę się na kursie intensywnym i zdałam dwa certyfikaty - A2 i B1 w 2011, B1 po 6 mies. nauki przez internet i certyfikat też był tam robiony, ale mam go oczywiście w formie papierowej, a wynik to 96% :) :)
Włoskiego uczyłam się tylko przez rok, ale we Włoszech, w szkole językowej na kursie nieintensywnym, więc to wszystko zmienia :) Zdałam jednak egzamin na włoskim uniwersytecie, który wyglądał jak matura dla Włochów z języka włoskiego, na poziomie C2 i zdałam go na 80%, więc nie sądzę, żebym była aż takim beztalenciem :)
Margherita, gratulacje C2! Dla naprawdę chcącego nic trudnego :)
Cytat: marysia2
...a ciekawi mnie informacja, ze wiecej importujemy z Francji. Nie, ze watpie, ale ciekawa jestem zrodla tej informacji.


Powinnaś wątpić, Marysio :-) jak mówi się we Włoszek "Dobrze jest ufać lecz nie ufać jeszcze lepiej". Jeśli wolisz: "Nie wierz niczemu, nieważne gdzie to przeczytałeś lub kto to powiedział, nieważne czy ja to powiedziałem, chyba że jest zgodne z Twoim umysłem i rozumowaniem." (Budda)

Sprawdziłem na witrynie internetowej Głównego Urzędu Statystycznego
http://www.stat.gov.pl/gus/5840_737_PLK_HTML.htm
p.392-394 OBROTY HANDLU ZAGRANICZNEGO WEDŁUG WYBRANYCH KRAJÓW
Według tych danych w roku 2010 Włochy były czwartym krajem
co do wartości importu do Polski, Francja piątym:
Niemcy 21,7%
Rosja 10,5%
Chiny 9,5%
Włochy 5,7%
Francja 4,3%

Jeśli liczymy wartość ogólnej wymiany handlowej(import+eksport) to Włochy były w 2010 r. w trzecim miejscu:
Niemcy 23,7%
Rosja 7,6%
Włochy 5,9%
Chiny 5,5%
Francja 5,5%

W każdym razie przytoczyłem te dane tylko dla jasności... Nie twierdzę, że nauka włoskiego koniecznie opłaca się bardziej niż francuskiego... nie mam zdania, może to tylko kwestia szczęścia lub pecha.

Gratuluję Silvie i Gosi sukcesów w nauce włoskiego! I też trochę zazdroszczę wam... jeśli chodzi o naukę polskiego w jeden rok można z trudem się nauczyć do poziomu A2... pierwsze trzy miesiące są brutalne. I jakby tego było mało, państwowa komisja bezlitośnie nazywa certyfikat w języku polskim B1 `poziomem podstawowym'!

Cytat: marysia2
Zgadzam sie z wymowa francuska, co tez sama wspomnialam wyzej. Wcale nie jest taka trudna ...i 'ladniej', my Polacy, mowimy po francusku niz po wlosku.


Ciekawią mnie takie komentarze... skąd pomysł, że Polacy lepiej mówią po francusku niż po włosku?
Znalazłem na przykład tę pracę magisterską
http://www.lunduniversity.lu.se/o.o.i.s?id=24923&postid=1321802
De la prononciation du Français Langue Étrangère par une locutrice suédoise et une locutrice polonaise
Zgodnie z tytułem analizowano w tej pracy wymowę pewnej Polki (i Szwedki).
Widocznie ta Polka bardzo dobrze mówi po francusku (miała 23 lat, uczyła się francuskiego w szkole w Polsce 10 lat i mieszkała we Francji 9 miesięcy) ale i tak poprawia kilka `naturalnych' błędów mówiąc po francusku: `e caduc' wymawiano jak é lub è, trochę pomieszania między é i è lub ó i ò itd.

To fakt, że włoska wymowa jest prostsza niż francuska, więc nie widzę jak Polacy mogliby mówić gorzej po włosku niż po francusku :-) Poza tym Polacy mogą mówić bardzo dobrze po włosku (i też bardzo dobrze po francusku oczywiście, lepiej niż włosi na pewno, na równych warunkach).

ps
Dziękuję Marysi za gratulacje :)
Cytat:
Powinnaś wątpić, Marysio :-) jak mówi się we Włoszek "Dobrze jest ufać lecz nie ufać jeszcze lepiej". Jeśli wolisz: "Nie wierz niczemu, nieważne gdzie to przeczytałeś lub kto to powiedział, nieważne czy ja to powiedziałem, chyba że jest zgodne z Twoim umysłem i rozumowaniem." (Budda)

Lub, jeśli wolisz: "Zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza" Władimir Iljicz Uljanow Lenin.
Cóż... tak mi się akurat skojarzyło z tematem ;)

Cytat:
Gratuluję Silvie i Gosi sukcesów w nauce włoskiego! I też trochę zazdroszczę wam... jeśli chodzi o naukę polskiego w jeden rok można z trudem się nauczyć do poziomu A2... pierwsze trzy miesiące są brutalne. I jakby tego było mało, państwowa komisja bezlitośnie nazywa certyfikat w języku polskim B1 `poziomem podstawowym'!

To ja Ci gratuluję znajomości polskiego (szczerze, a nie z uprzejmości)! W porównaniu z włoskim polski jest tragicznie trudny i zawsze podziwiam ludzi którzy się go uczą.
Reklama
Ja zbyt latwo nie wierze ...a ze napisalam, ze nie watpie ...nie mialam na mysli, ze wierze ;-) A wrecz przeciwnie ...intuicyjnie wydawalo mi sie, ze wymiana z Wlochami jest wieksza.

...a ze Polacy mowia lepiej po francusku... to obserwacja z mojego doswiadczenia. Mieszkalam i w Paryzu i a teraz mieszkam w Rzymie ...i akcent polski u mowiacych po wlosku Polakow we Wloszech wydaje mi sie o wiele silniejszy niz akcent polski u Polakow mieszkajacych w Paryzu. Mi osobiscie tez latwiej bylo sie pozbyc akcentu polskiego we francuskim niz we wloskim. ...to moze dlatego, ze francuskego uczylam sie w szkole, na studiach ...a z wloskiego jestem samoukiem. ...ale praktycznie wydaje mi sie niemozliwe pozbyc akcentu polskiego po wlosku :-(

A Lorenc ...Twoja znajomosc polskiego ...jest naprawde super ...o czym juz Ci wspomnialam... bo naprawde na mnie robi wrazenie... Jak sie uczyles polskiego? Miszkales w Polsce? Od ilu lat sie uczysz? ...gratulacje naprawde!
Lorenc, dzięki i ja Tobie też gratuluję, NAPRAWDĘ perfekcyjnie mówisz, czasami się wkradną takie błędy, ale nauczyć się polskiego tak jak Ty będąc obcokrajowcem, to naprawdę sztuka.

Nie wiedziałam, że Włochy mają większy udział w handlu z Polską niż Chiny, to wydaje mi się aż nieprawdopodobne, no ale skoro tak mówią statystyki to tak pewnie jest.

Jeśli chodzi o akcent to Włosi uważają, że Polacy mają taki akcent jak Rosjanie i inni z Europy Wschodniej. Mnie nie wydaje się, żebym miała tak silny akcent jak np. moje koleżanki Rosjanki, ale to fakt, że polskiego akcentu ciężko się pozbyć.
No, z drugiej strony żeby móc wymówić te wszystkie nasze ś, ć, ź, dź, ą, ę, itd. to trzeba nieźle nagimnastykować aparat mowy a jak się już człowiek przyzwyczai przez całe życie do wymawiania tych łamańców to nic dziwnego że potem ciężko mu się tego pozbyć ;) Ale i tak Polacy uczący się włoskiego są w lepszej sytuacji niż Włosi uczący się polskiej wymowy :D
Cytat: marysia2
...a ze Polacy mowia lepiej po francusku... to obserwacja z mojego doswiadczenia. Mieszkalam i w Paryzu i a teraz mieszkam w Rzymie ...i akcent polski u mowiacych po wlosku Polakow we Wloszech wydaje mi sie o wiele silniejszy niz akcent polski u Polakow mieszkajacych w Paryzu. Mi osobiscie tez latwiej bylo sie pozbyc akcentu polskiego we francuskim niz we wloskim. ...to moze dlatego, ze francuskego uczylam sie w szkole, na studiach ...a z wloskiego jestem samoukiem. ...ale praktycznie wydaje mi sie niemozliwe pozbyc akcentu polskiego po wlosku :-(

To ciekawe spostrzeżenie, którego niestety nie mogę ani potwierdzić ani zaprzeczyć na podstawie moich doświadczeń. Mogę jednak postawić hipotezę, że można przypisać te różnice różnym czynnikom; na przykład ci Polacy, których poznałaś we Francji i we Włoszech się różnią znacząco tym, że zaczęli się uczyć w innym wieku, lub że ich poziom kulturalny jest bardzo inny, lub że nie mają takiej samej motywacji do poprawienia wymowy... ponadto nie można wykluczyć, że twoje zdanie o polskim akcencie w obcych językach nie jest zbieżne z opinią rodowitych użykowników języka :-)
Na tym temacie mogę wspomnieć dosyć absurdalny (ale prawdziwy) przypadek. Byłem kiedyś na konferencji (w Anglii) z kolegą Włochem i okazało się, że mówca był Włoszką. Cały wykład był po angielsku i precyzuję, że mój kolega nie mówił po angielsku bardzo dobrze. Na końcu wykładu mój kolega powiedział coś w stylu `Ależ ona dobrze mówi po angielsku, zrozumiałem wszystko!' Tymczasem on twierdził, że anglicy źle mówią po angielsku, bo `mówią byle jak, źle artykułują i nic się nie rozumie' :-)

Cytat: marysia2
...ale praktycznie wydaje mi sie niemozliwe pozbyc akcentu polskiego po wlosku :-(

Ech... niestety na ogół nigdy nie jest możliwe się pozbyć własnego akcentu... przeczytałem ostatnio ciekawe badania w związku z tym [N. Abrahamsson and K. Hyltenstam, Age of onset and nativelikeness in a second language: listener perception versus linguistic scrutiny, Language Lerning 59, 249 (2009)]
Tylko ci, którze zaczynają się uczyć języka w dzieciństwie albo (z trudem) w wieku dojrzewania (powiedzmy, mniej niż 18 lat) mogą uzyskać perfekcyjną wymowę...
To nie znaczy, że dorośli ludzie nie mogą mieć bardzo, bardzo dobrej wymowy ale zawsze będą mieli odrobinkę akcentu... ale, pytam, czy to źle? Wszyscy lubią obce akcenty, o ile są one lekkie i nie zakłócą rozumienia.

Cytat: marysia2
A Lorenc ...Twoja znajomosc polskiego ...jest naprawde super ...o czym juz Ci wspomnialam... bo naprawde na mnie robi wrazenie... Jak sie uczyles polskiego? Miszkales w Polsce? Od ilu lat sie uczysz? ...gratulacje naprawde!

Dziękuję Ci jeszcze raz, i też Gosi i Silvi... miło to słyszeć, takie pochwały naprawdę mnie motywują... chociaż zdaję sobie sprawę, że droga będzie jeszcze długa.
W każdym razie, nie mieszkam ani mieszkałem nigdy w Polsce... byłem tylko trzy razy na kilka dni na urlopie. Mieszkam w Anglii i uczę się od trzech lat raz na tydzień, na kursie.
Zdaje sobie sprawe, ze akcent polski zalezy od wielu czynnikow. W kazdym kraju emigracja jest inna. ...i naprawde sie rozni Ja osobiscie oprocz w Paryzu i w Rzymie, mieszkalam w Irlandii i Szkocji. Mielam tez krotki epizod w Stanach Zjednosconych. ...i wszedzie emigracja byla inna. W sumie to vardzo ciekawe jest:-)
Mi sie wydaje, ze jezyk francuski zmusza do wysilku nauczenia sie nieco innej wymowy, podejmujac ten wysilek, latwiej jest sie pozbyc akcentu. Aby sie nauczyc wymowy wloskiej, Polak nie musi sie specjalnie wysilac... i przewaznie Polak mieszkajacy we Wloszech, nie uczy sie specjalnie 'wymowy wloskiej'. Mi sie wydaje, ze to z tego wynika.
Moje obserwacje oparlam nie tylko na moim odczuciu a na opinii natives. ...jednak zdaje sobie sprawe, ze to nie sa zadne badania ...a tylko obserwacje ;-)
Cytat:
ale, pytam, czy to źle? Wszyscy lubią obce akcenty, o ile są one lekkie i nie zakłócą rozumienia.

O właśnie, zgadzam się. Mam wrażenie, że próba nauczenia się języka tak, żeby się zupełnie pozbyć akcentu swojego ojczystego języka to trochę tak jakby chcieć zmienić narodowość. Tak jakby, dajmy na to, Polak wyjeżdżający do Włoch wstydził się swojego pochodzenia i próbował w mowie ukryć to że nie jest Włochem. Trochę mi się to dziwne wydaje. Uważam że jeśli mówi się dobrze (gramatycznie i leksykalnie) i zrozumiale to jest ok. Chociaż nie mieszkałam nigdy za granicą więc nie wiem, może posiadanie obcego akcentu może być np. utrudnieniem przy znalezieniu pracy. Ale chyba aż tak źle nie jest, przecież pracodawca i tak popatrzy w dokumenty i zobaczy czy ktoś jest obcokrajowcem i wtedy to czy ma akcent czy nie nie powinno mu chyba robić większej różnicy.
Moim zdaniem lepiej nie miec obcego akcentu ...zwalszcza, ze mi sie akcent polski we wloskim srednio podoba...
W tym roku kolezankom z pracy powiedzialam, ze moim postanowieniem noworocznym jest poprawienie akcentu. ...i sympatycznie zaprotestowaly ...zebym znalazla sobie inne postanowienia ...tylko nie akcent, bo jest taki sympatyczny ;-) ...ale nie przekonaly mnie ...wole nad tym popracowac ;-)
Może akcent można poprawić ale nigdy się go nie pozbędziesz. Ja czytałem gdzieś, i wiem z moich obserwacji, aby mówić bez obcego akcentu trzeba przyjechać do obcego kraju przed 14 rokiem życia. Mieszkam w Szwecji i słyszę jak dzieci cudzoziemców, którzy się tu urodzili mówią okropnym akcentem, nawet gorzej nie władają szwedzkim. Uważam, że lepiej jest mówić poprawnie niż źle z dobrym akcentem. W Szwecji są lektorzy radiowi czy redaktorzy telewizyjni mówiący lekko obcy akcentem.
Nie uczyłem się francuskiego, a włoskiego uczę się dopiero od połowy września ale nie przekonuje mnie twierdzenie, że wymowa francuska jest łatwiejsza dla polaków. Włoski jest śpiewający (podobnie jak szwedzki, może trochę mniej) i trzeba dobrze go artykułować, otwierać buzię. Polski akcent jest bardzo twardy i nie ułatwia nam naukę obcych języków.

Podziwiam cię Lorenz, że tak dobrze nauczyłeś się pisać po polsku.
Cytat: marysia2
W tym roku kolezankom z pracy powiedzialam, ze moim postanowieniem noworocznym jest poprawienie akcentu. ...i sympatycznie zaprotestowaly

Ja też sympatycznie protestuję! Słowiańskie akcenty są ekstra! :) I nade wszystko nie ucz się rzymskiego akcentu, jest taki prostacki! Na serio, jeśli dla ciebie jest to ważne, dlaczego nie przesyłasz krótkie nagranie twojego głosu żebyśmy mogli ci poradzić?
Jezeli jakiegos akcentu sie naucze, to pewnie to bedzie rzymski ;-)

...az tak bardzo mi nie zalezy. ...nie zalezy mi, bo uwazam, ze to jest nie mozliwe, wiec z motyka na slonce sie nie rzucam ;-) Ale nie zeby mi zalezalo tez na polskim akcencie ;-)
Cytat: alg60
nie przekonuje mnie twierdzenie, że wymowa francuska jest łatwiejsza dla polaków.


Jasne i chyba nikt biorac tylko ten argument pod uwage nie podejmuje decyzji czy uczyc sie francuskiego czy wloskiego ;-)
Zreszta tu raczej byla mowa o akcencie niz o wymowie.

To raczej mial byc argument, zeby ktos sie nie przestraszyl francuskiej wymowy i tylko z tego powodu wybral wloski.
archiwum Temat przeniesiony do archwium
kategoria: Nauka języka włoskiego / grupa: Nauka języka
ładowanie, proszę czekać...